Bezglutenowe ciastka z ciecierzycy z czekoladą

Bez mąki i bez dodatku tłuszczu. Najpyszniejsze i jedne z szybszych ciastek.

IMG_0429

No dobra – można zjeść dynię w postaci słodkiego musu z daktylami. To dlaczego nie zjeść ciecierzycy w słodkiej wersji? ciągle ten hummus i hummus…

IMG_0435

Masa na ciacha jest pyszna sama w sobie, można ją zajadać łyżką prosto z kielicha blendera. Ciastka są z wierzchu spieczone i lekko chrupiące, a w środku miękkie i kremowe. Nie potrzeba wielu składników, a większość z nich może stać długo na półce. Przebrnąłem przez wiele tego typów przepisu, ale ten jest najmniej skomplikowany i nadal pyszny.

1415531605.321881.55

Składniki na około 15 sztuk ciastek:
1½ szklanki ugotowanej ciecierzycy (może być z puszki, odsączona i przepłukana)
½ szklanki masła orzechowego
¼ – ½ szklanki syropu z agawy
¼ łyżeczki sody oczyszczonej
¼ łyżeczki proszku do pieczenia
1 średnia łyżeczka ekstraktu waniliowego w płynie (opcjonalnie, ale warto!)
szczypta soli (pominąć jeśli używamy solonego masła)
czekolada (wegańska, używam dropsów czekoladowych Moo Free)

Wydrukuj Wydrukuj

1415532016.811794.47

1. Do kielicha blendera wrzuć ciecierzycę i dodaj masło orzechowe. Powoli dolej syropy z agawy i dodaj sodę oraz proszek do pieczenia. Wszystkie składniki dokładnie zblenduj w dobrym blenderze. Konsystencja będzie przypominać gęsty hummus.
2. Dodaj pokrojoną w małe kawałki czekoladę i wymieszaj.
3. Układaj, na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, małą łyżką formując okrągłe ciastka, spłaszcz dłońmi i dodaj ew. kawałki czekolady.
4. Piecz w piekarniku nagrzanym na 180 stopni przez około 10-15 minut, kontrolując moment, w którym ciastka zaczną się rumienić i będą odchodzić od papieru, a patyczek w nie wetknięty będzie suchy. Można potrzymać dłużej by były bardziej chrupiące, ale uwaga by nie spalić.
5. Odstaw do ostygnięcia… i zajadaj je z mlekiem migdałowym lub z ulubionym smoothisem.
Po Waszych komentarzach widzę, że ciacha lubią się przypalać – dlatego pilnujcie ich, gdy siedzą grzecznie w piekarniku. Zauważyłem, że mój piekarnik nie dopieka w porównaniu do Waszych – no cóż, każdy sprzęt jest inny!

na podstawie tego przepisu

Komentarze

  1. Szkoda, że w samej instrukcji pominąłeś wanilię, bo kompletnie o niej zapomniałam ;) I Wyszły ok, ale bez szału (zastąpiłam jeszcze syrop z agawy roztworem cukru). Poza tym po 14 minutach wyszły mocno surowe, raczej wydłużyłabym czas pieczenia.
    A gdyby ktoś się zastanawiał, to 240 g puszka ciecierzycy to właśnie 1,5 szklanki. Ciastka wychodzą z nią dość słone (dodatkową sól oczywiście już pominęłam).

    • Eryk

      Ahhh, niestety tak czasem jest, że pomijam coś w instrukcji, a jest w składnikach – muszę usiąść poważniej do korekty, choć trudno jest poprawiać samego siebie!

  2. pytanie za 100 pkt: pieczesz z termoobiegiem czy tylko gora dol? z gory dziekuje za odpowiedz! :)

  3. Właśnie się pieką. Zamieniłam masło orzechowe na domowe slonecznikowe (alergia) plus karob do masy zamiast czekokawalkow. Już nam ślinka cieknie. Jeszcze moment i będą gotowe.

  4. Kochany Eryku! Wlasnie siedza grzecznie i uroczo w piekarniku. Dziekuje z calego serducha za przepis, za przepisy! Sa cudowne, zdrowe i pyszne. Usciski mocne z Hiszpanii, gdzie ratuje sie Twymi przepisami :)

  5. Posiłkuję się twoim blogiem od kiedy jem wegańsko, czyli hmmm rok z kawałeczkiem.
    Trochę modyfikuję przepisy, bo nie zawsze mam te „wegańskie” przyprawy i dodatki. Ale wszystko jest pyszne. Dzięki wielkie. Lubię twoje przepisy, za to, że bazowe składniki mogę kupić w zwykłym osiedlowym sklepie.

  6. Właśnie upiekłam, nie jem cukru, nie miałam syropu z agawy, więc dałam trochę daktyli, zamiast czekolady dodałam kakao i orzechy włoskie połamane na kawałki, mmm pycha ;)

  7. Porzucilam slodycze 7 dni temu (chce wytrwac caly miesiac;) ale dzis mialam zalamanie…. bylam baaaaardzo blisko pochloniecia calej paczki m&ms….Bylam, bo zrobilam owe ciasteczka i mi przeszlo :D Slodyczowy detox trwa!!!!!!!!!!!! Yeah! ;) Nieziemsko, cudowne ciasteczka! :)

  8. Są boskie!!! :) zjadłam całą blachę sama w ramach obiadu :P surowa masa rewelacja :) uwielbiam Twój blog Eryku choć to mój pierwszy komentarz tutaj :) pozdrawiam serdecznie

  9. Zrobiłam i właśnie się pieką ;) Myślisz, że gdyby pominąć sodę i proszek do pieczenia masa nadawałaby się do przełożenia biszkoptu?

    • Eryk

      jasne, że tak – wspominałem o tym na facebooku, a niedługo będzie nawet przepis na ciacho z tym kremem :)

    • Eryk

      nie używam na co dzień ksylitolu w kuchni, więc trzebaby poeksperymentować – dodać odrobinę wody, żeby zastąpić płynny syrop z agawy i dodać ksylitolu do uzyskania pożądanej słodkości

    • Katarzyna Włoch

      Ja upiekłam trzy porcje, jedną z syropem klonowym, drugą z daktylowym i z ksylitolem. Z klonowym wyszły najsmaczniejsze i najładniejsze z wyglądu.Syrop klonowy nie jest tak gęsty, więc ładnie się rozlały i upiekły. Te z ksylitolem i odrobiną wody smakują najgorzej, są suche i bardziej się podpaliły. Kolejnym razem wypróbuje oryginalny przepis z syropem z agawy. Mam tylko jedno pytanie, dlaczego jedno ciastko ma aż 90 kcal? :) Zjadłam już z 10…Pozdrawiam

  10. Łeeee… Napaliłam się i zrobiłam wg przepisu (zamiast ekstraktu waniliowego dodałam wyskrobane ziarenka wanilii) i się spaliły, to raz. OK, mogłam kontrolować, ale nastawiłam czas na 20 minut i po 20 minutach były w większości spalone. A dwa – te kawałki, które się nie spaliły, są w smaku mocno takie sobie i o wiele lepsza jest surowa masa. Zrobię jeszcze jedno podejście do nich, tym razem zmniejszę temperaturę i sprawdzę po 15 minutach, ale nie wydaje mi się, aby jakoś rewelacyjnie zmienił się smak… Smakowały trochę jak tektura.

    To mój pierwszy koment na Twoim blogu, Eryku, przepraszam że od razu taki niezadowolony. Napiszę więc, że blog bardzo mi się podoba, odkryłam go wczoraj i mam zamiar wrzucić go do zakładek i wypróbować zamieszczone tutaj przepisy, bo wyglądają bardzo apetycznie. Mam nadzieję, że te nieudane ciastka to dobry omen, bo teraz może być już tylko lepiej. ;)

    Pozdrawiam.

    • Eryk

      jeej – nie ma za co przepraszać!
      przyznam się szczerze bardzo nie lubię podawać konkretnych czasów pieczenia, bo tak naprawdę każdy piekarnik jest inny (z każdą przeprowadzką chwile czasu upłynie zanim się dostosuję), każdy nałoży inną (większą/mniejszą) porcję masy, inaczej ją spłaszczy (płaskie ciacha mogą być gotowe już w nawet 10-15 minut) podczas gotowania cieciorki/lub tej z puszki też może wyjść inna zawartość wody w masie – a te wszystkie czynniki mogą właśnie spowodować spalenie się wszelkich cudów, które się piecze – więc zawsze ostrzegam i polecam po prostu pilnowanie i kontrolowanie wypieków, aż do momentu gdy będą się rumienić – ta metoda zawsze działa; podobne problemy mogą się pojawiać przy gotowaniu kasz (każdy lubi gotować inaczej, czy to pod przykryciem na małym ogniu, czy na full ogień bez przykrywki – a różnica w efekcie kolosanla)

      u mnie ciacha a właśnie przy 20 minutach są idealne – jeszcze lekko miękkie w środku, bo jak na zdjęciach nie spłaszczam ich całkowicie to pierwsze tak spalone zgłoszenie :( ale dzięki – będę miał na uwadze! :)

      • No tak, racja z tymi różnymi piekarnikami. Zwłaszcza w przypadku takich małych rzeczy jak ciasteczka. Chwila moment i już są gotowe. Poza tym ciastek nie nie spłaszczałam i po nałożeniu elegancko trzymały formę, ale podczas pieczenia rozlały się same na boki i zrobiły się cieńsze. To mogło sprawić, że się szybciej upiekły. No nic. Surowa masa była dobra :D więc może jest jeszcze dla mnie nadzieja. Spróbuję w weekend. Ale wcześniej te paszteciki z pieczarkami, szpinakiem i soczewicą. To właśnie dzięki nim trafiłam na Twój blog. :) Jak zrobię, to się pochwalę. Do usłyszenia więc.

  11. są SUPERRR!!!!! najlepsze ciasteczka, jakie kiedykolwiek zrobiłam! :) pierwszy przepis, który wykorzystuję któryś raz pod rząd, zawsze wychodzą tak samo pyszne. dzięki ! :)

  12. Ja zamiast masła orzechowego (bo akurat nie miałam ani grama orzecha) użyłam tahini. I też rewelacja :))

  13. nie do końca bez dodatku tłuszczu bo z masłem orzechowym;) ale rzeczywiście pyszne. Szczerze byłam sceptycznie nastawiona do tego przepisu (ciecie, na słodko?!) ale wyszły super. dzięki, pozdrawiam!

    • Eryk

      robię masło orzechowe bez żadnego dodatku tłuszczu, więc można powiedzieć, że to z ciastka dodatkiem orzechów :D cieszę się, że smakuje!

      • Ale same w sobie orzechy/maslo orzechowe to w duzej mierze tluszcz, wiec te ciacha sa wlasnie dosc mocno ‚tluste’ :) Wiec raczej bym zlikwidowala dopisek, ze bez dodatku tluszczu, zeby nikogo niechcacy w blad nie wprowadzac.

        • Eryk

          myślę, że doskonale wiadomo, że chodzi o to, że do ciastek nie dodaje się czystego, rafinowanego oleju i taki był zamiar

          dodatek masła orzechowego nie jest dodatkiem tłuszczu, ponieważ orzechy to cały wartościowy produkt, który zawiera w sobie mnóstwo innych składników, innych niż tłuszcz

          • Ja to wiem, ale niestety z mojego lekarsko-dietetycznego doswiadczenia wynika, ze wiekszosc nie wie i jak im sie powie, ze bez dodatku tluszczu, to mysla, ze potrawa w ogole tluszczu nie zawiera…
            Co do samych ciastek – przepyszne! Ja dodalam aromat migdalowy zamiast waniliowego, zrezygnowalam z czekolady, pomieszalam maslo orzechowe i sezamowe i wyszly obledne :)

  14. Zrobiłam :) i wyszły smaczne. Od spodu prawie sie przypaliły po 20 minutach a w środku są niedopieczone. Mimo tego mój 9 letni Stasiu chce bym je piekła częściej.

  15. Przymierzam się do tej ciecierzycy już jakiś czas i jakoś nie mogę się zebrać. Super przepis :) Wyglądają bardzo smakowicie :)

  16. Wspaniale! Akurat kupiłam ciecierzycę :) Uwielbiam ciasta na bazie strączków, więc z pewnością pokuszę się o upieczenie takich słodkości.

  17. wypieki z ciecierzycy są super, a zwłaszcza te z dodatkiem masła orzechowego! jakby takie chiacha trafiły w moje ręce to od razu znalazłyby się w brzuchu :)

Dodaj komentarz