Orzechowy krem z batata z imbirem

Ideał jeśli chodzi o kremy. Te rozgrzewające, sycące i proste w przyrządzeniu. Z dodatkiem szczypiącego imbiru i masła orzechowego.

IMG_1197-4

Niedawno zdałem sobie sprawę, że na blogu nie ma żadnego przepisu na ciepłą zupę, a takie chodzą często wszystkim po głowach w momencie temperatury oscylującej około zera.
Nie jestem jednak zupoholikiem, ale dobrą opcją jest jedzenie zup w ramach kolacji – łatwostrawne, a jednak pożywne i zaspokajające mały głodek przed snem (jemy 2-3h godziny przed pójściem spać, żadna sztywna granica 18 czy 19 nie wchodzi grę!).

IMG_1206

Przepis na krem jest bardzo prosty, choć wydaję się być dziwny.
Połączenie słodkiego batata, orzechowego masła i imbiru komponuje się świetnie, na pewno Wam posmakuje jeśli lubicie nowe smaki – słodkie, rozgrzewające i szczypiące w język.
Ja jestem zachwycony!

vscocam-photo-1

Zamiast przyrządzania warzywnego wywaru za każdym razem gdy gotuję zupę, używam wykonanej wcześniej „kostki bulionowej”, którą robię z dużej porcji ugotowanej i zmiksowanej włoszczyzny. Zamrożone kostki przydają się jak znalazł podczas szybkiej i nagłej ochoty na pyszną rozgrzewającą zupę!
Składniki na około 1,5l zupy:
1 większy batat (około 400 – 5oog)
1 por (biała i jasnozielona część)
1 marchew
1 ząbek czosnku
odrobina oliwy z oliwek
2 – 3 łyżki masła orzechowego (najlepsze będzie to bez dodatku soli)
2cm świeżego imbiru, startego na tarce
1,5l warzywnego bulionu
kilka szczypt papryki (ostrej bądź sodkiej)
sól, pieprz

Wydrukuj Wydrukuj
1. Czosnek obierz i wraz z porem go posiekaj, a następnie podsmaż w dużym garnku na rozgrzanej oliwie aż por zmięknie.
2. Dodaj pokrojonego w kostkę batata i marchew (nie obieram, porządnie szoruję). Dodaj odrobinę soli oraz pieprzu, dusząc przez kilka minut.
3. Zalej bulionem warzywnym i gotuj wszystko na średnim ogniu, aż batat i marchew będą miękkie.
4. Gdy warzywa będą gotowe, dodaj imbir i zmiksuj całość na gładki krem.
5. Następnie dodaj masło orzechowe, wcześniej rozrabiając je w małej misce z odrobiną kremu – tak by masło dobrze się rozmieszało. Dopraw do smaku solą oraz pieprzem i papryką. Zajadaj z grzankami, (np. pieczonym) tofu, kiełkami bądź dobrym pieczywem, smacznego!

IMG_1214

Komentarze

  1. orzesz… nie spodziewałam się, że taka prosta zupa będzie 10/10 :D dałam nieco wędzonej papryki zamiast zwykłej. i troszeczkę pietruszki i bazylii.
    rewelacja! jutro dorzucę chyba wędzone tofu i kiełki :)
    dzięki, znowu odczarowałeś dla mnie batata :)

  2. Właśnie skończyłam jeść… Fantastyczna zupa! Wylądowała w moich notatkach z najlepszymi przepisami :)

  3. swietnie, bo maslo migdalowe uwielbiam i mam zawsze pod reka , dzieki za (superszybka) odpowiedz

  4. Magda J.

    Świetna zupa. Przepyszna. Dzięki! W przeciwieństwie do Ciebie jestem zupoholiczką, więc proszę o więcej zupnych przepisów :)

  5. Weronikiwi

    Jeśli jemy 2-3 godziny przed pójściem spać, to czemu 19 nie wchodzi w grę? :)

    • Eryk

      chodziło mi tutaj o sztywną zasadę jedzenia maksymalnie do godziny 18 w przypadku osób pragnących zdrowo się odżywiać, a szczególnie tych na diecie redukcyjnej (i próbujących walczyć z kompulsywnym pojadaniem na noc), która tak naprawdę może przynieść więcej szkody niż pożytku, chociażby np. w momencie gdy ktoś od 18 głoduje robiąc projekt na następny dzień do pracy do późnych godzin nocnych :)

      poprawnie powinno jeść się 2-3h przed pójściem spać i jeżeli kładziesz się o godzinie 20-21 to jak najbardziej 18-19 jest wskazana (jednak mało znam takich osób w obecnych czasach ;D)

  6. O kurczę… Widziałam wczoraj bataty w sklepie, ale nie miałam na nie pomysłu. Zamiast batata, kupiłam selera na selerorybę, którą przed chwilą pożarłam. Wersja z panierką jest b. dobra. To chyba jutro wrócę po tego batata…

    • Eryk

      niedługo kolejne pomysły na bataty, bo jestem ostatnio totalnie nimi zafascynowany! na blogu jest już też przepis na chipsy z batatów :) cieszę się, że seler smakował!

    • Eryk

      zwyczajnie gotuję sporą ilość włoszczyzny i dobrych przypraw na duzą ilość bulionu w stosunkowo małej ilości, potem wszystko blenduję na włoszczyznowy krem i mrożę w foremkach do kostek lodu – kilka kostek na jedną zupę, można ew. przed ugotwaniem rozpuścić je w wodzie i przelać przez sitko, żeby bulion był klarowniejszy :)

    • Eryk

      myślę, że da radę – ale zdecydowanie smaczniejszy i bardziej wyrazisty smak uzyska się na porządnym bulionie :)

Dodaj komentarz