Najprostsza bezjajeczna pasta z ciecierzycy

Wegańska wersja jajecznej pasty do kanapek.

IMG_2447

Nie jestem wielkim świętuchem, raczej po prostu korzystam z wolnych dni od zajęć na uczelni i na moim stole nie znajdziecie typowo wielkanocnych przepisów. To jednak bezjajeczną pastę z ciecierzycy przygtowuję co jakiś czas, jako jedną z moich ulubionych past do kanapek. Dodam, że prawdziwą, jajeczną wersję, jadłem może z dwa razy (jak jeszcze byłem głupi i ślepy, heh).

IMG_2431

To najprostsza wersja pasty jaka może być, gotowa w 5 minut. Bez tofu, bez awokado, za to bazuje na ciecierzycy oraz oleju lnianym, którego charakterystyczny smak i zapach jest wręcz atutem, więc można go idealnie w ten sposób „przemycać”, a wraz z nim ładną porcję niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych.

Sprawdźcie też inne wielkanocne przepisy.

weganskawielkanocfb

Składniki:
1 puszka ciecierzycy
kilka łyżek oleju lnianego (bądź słonecznikowego, z pestek winogron)
czarna sól kala namak
dodatek mleka roślinnego (opcjonalnie)
sól morska, pieprz

1. Ciecierzycę zmiażdż widelcem na gładką pastę, ale mimo wszystko z grudkami. Stopniowo dodawał po łyżce oleju i mieszaj, aż do uzyskania odpowiedniej, smarownej konsystencji. W wersji light możesz zastąpić część oleju, mlekiem roślinnym, lub wegańskim majonezem.
2. Do pasty dodaj kilka szczypt czarnej soli, sól zwykłą oraz pieprz. Kala namak dodawaj wg własnego gustu i „jajecznych” doznań, każdy ma inną ilość receptorów smaku słonego na języku! Pasta gotowa, podawaj na kanapce żytniego chleba, ze szczypiorkiem bądź rzeżuchą.

Komentarze

  1. Beata S

    Super przepis! Pasta wyszla nawet lepiej niz myslalam. Skladnikow nie mierzylam tylko dalam zgodnie ze smakiem i dodalam troszke gotowanej czerwonej soczewicy bo zostalo z innego przepisu ; ) Bardzo smaczne. Dzieki za przepis : )

  2. Jak tu weszłam po raz pierwszy teraz juz pokochałam Twój blog!!! Wszystko jest tu co lubię!. A le przeglądając przepisy nie zobaczyłam kto jest jego twórcą i jak zobaczyłam… oniemiałam- facet! Chylę głowę i GRATULUJĘ inwencji twórczej!!! Cudowny blog, będę tu zaglądać. Pozdrawiam serdecznie:-).

    Ps. Moi synowie też biorą sie trochę za gotowanie dla siebie, a młodszy syn też lubi zdrowe jedzenie i zważa co je. Pozdrawiam:-). Barbara:-).

  3. choć za smakiem jaj nawet nie tęsknie to chętnie wypróbuję tą pastę i zaserwuję bliskim na święta :) sól czarna działa cuda :)

Dodaj komentarz