Prosta cukinia z groszkiem cukrowym i ziołowym tofu

Szybkie i spontaniczne obiady z warzyw sezonowych są moimi ulubionymi.

IMG_4133

Ten obiad powstał dosłownie w 10 minut, na totalnym spontanie.
Takie szybkie i proste sezonowe obiady to kwintesencja lata i powszechnej dostępności, tanich i lokalnych warzyw.

IMG_4138

Do poniższej listy składników możecie dorzucić co tylko się Wam podoba, lub macie pod ręką.
Z pewnością pyszne będą dodatkowo suszone pomidory, rukola, lub też marchewkowe julienne.

Dla zbilansowania posiłku i dodatku białkowego użyłem tofu ziołowego, które wraz z innymi rodzajami dostałem do wyrażenia krótkiej opinii, dzięki firmie Polsoja. Najsmaczniej wypada (oczywiście…) wędzone, zaraz po nim marynowane w sosie tamari. Dwie nowości – ziołowe oraz z pomidorami i bazylią wypadają gorzej, ale zdecydowanie zyskują na smaku w warzywnej kompozycji.
Przykładowo tak jak w tym przepisie, lub też na kanapce z grubą warstwą smarowidła (hummusu, pasty z fasoli) i dodatku warzyw. Fajnie, że kostki powiększyły swoje rozmiary i zyskały status BIO. Nada czekam na mleko sojowe no i JOGURTY! (plis)

Składniki na 1 porcję:
½ średniej cukinii, lub więcej
garść groszku cukrowego
½ kostki tofu ziołowego firmy Polsoja
1 gruby plaster ugotowanego selera (opcjonalnie, można użyć bakłażana lub selera naciowego)
1 gałązka jarmużu
½ małej cebuli
1 łyżeczka oliwy z oliwek
odrobina soku z cytryny (do groszku)
2 łyżki słodko-kwaśnego sosu z ananasem
świeże zioła: cząber, oregano, bazylia, kolendra

1. Na rozgrzanej patelni z oliwą z oliwek podsmaż przez chwilę cebulę, a następnie dodaj selera i cukinię pokrojone w kostkę.
2. Duś warzywa na średnim ogniu cały czas mieszając i dodaj pokrojone w małą kostkę tofu.
3. Następnie dodaj poszarpany jarmuż oraz sos z ananasem. Duś pod przykryciem, aż warzywa zmiękną. Pod koniec dodaj groszek cukrowy z odciętymi końcowkami przekrojony na pół i skropl go odrobiną soku z cytryny (zachowa swój kolor).
4. Na koniec dodaj świeże zioła, dopraw solą oraz pieprzem i zajadaj ze smakiem. Smacznego!

Komentarze

  1. zgadzam. się nowe ziołowe jest jak dla mnie przeziołowane , więc droga Polsojo mniej tych ziół proszę, ja skuszona nowym smakiem , po spróbowaniu zdecydowałam, że zużyje je na pulpety- totalnie domowa wariacja i wyszły smaczne

  2. Masz może jakiś inny pomysł jak spożytkować tofu ziołowe z Polsoi? Zalega mi jedno opakowanie, a jego smak niezbyt mi podchodzi. Dodam, że było to pierwsze tofu, jakie spróbowałam, bo takie akurat było w sklepie, a nie chce się zniechęcać. Jadłam już szaszłyki i pulpety, ale niezbyt mi smakowały (nie użyłam takich samych przypraw jak Ty w swoich przepisach). Poradzisz? Najlepiej, żeby tofu było trochę przemycone ;). Każde tofu ma taki specyficzny smak czy to wynika z jego rodzaju?

    • Eryk

      tofu ziołowe przemycam zawsze właśnie w napakowanych kanapkach, albo w kompozycjach gdzie jest dużo, dużo warzyw i innych dodatków – wtedy tofu jest uzupełnieniem i nie gra głównej roli

      inaczej jest z wędzonym i marynowanym, które jest zupełnie inne niż te z dodatkami ziół, mają swój charakterystyczny (pyszny!) dymny lub słonawy posmak i bez problemu mogą grać pierwsze skrzypce w potrawie – dlatego z ich użyciem najlepiej zrobić szaszłyki i klopsy (z wędzonym, uuu mniam!)

      problem z dodatkiem ziół do jakiekolwiek tofu jest taki, że te zioła całkiem sporo w tym tofu poleżą, nasiąkną wodą i samym smakiem tofu, a w końcu mogą średnio smakować wielu osobom – nie znam jeszcze tofu ziołowego żadnej firmy, które byłoby świetne i przepyszne

      na start polecam zdecydowanie to wędzone, bądź po prostu naturalne – a dodatek ziół i przypraw załatwić dobrą marynatą :) pozdrawiam i powodzenia w dalszych próbach, bo tofu jest serio super!

    • Hmm, ja ostatnio robiłam krem z młodej marchewki z tymiankiem i do tego (na sam koniec) dodałam tofu z ziołami – wyszło pysznie :)

Dodaj komentarz