Zamiast mięsa: mielone tofu

To już czas zapomnieć o nijakim smaku tofu i w końcu się do niego przemóc. Jeżeli tofu jest dla Ciebie bez smaku, to ten przepis jest dla Ciebie! Tak przygotowane tofu możesz użyć, tam gdzie zwykle używa się mięsa mielonego.

mielone-tofu-6598-2

Często dostaję od Was pytania, czym zastąpić mięso w posiłkach. Czy to w leczo, w gulaszu bądź też prostych gołąbkach. Cieszę się, że na blogu jest również spora ilość osób, które nie są (mam nadzieję, że jeszcze!) na diecie wegetariańskiej. Dzięki temu wiem, że przyczyniam się do szerzenia dobrodziejstw kuchni roślinnej szerszemu gronu, niż tylko wegusom.

Dzisiejszy przepis dedykuję tym, którzy nadal twierdzą, że tofu jest bez smaku, ma okropną teksturą i w ogóle jest do bani. Przekonajcie się, że wcale tak nie jest. To przepis z rodzaju tych, które znikają od razu z blachy, nie z talerza.

mielone-tofu-6598

Ten bardzo prosty sposób na tofu pozwala nadać mi aromatycznego smaku, odrobinę wędzonego i czosnkowo-cebulowego. Dzięki wstępnemu podsmażeniu na patelni, a następnie zapieczeniu i wysuszeniu w piekarniku, zyskuje na chrupiącej skórce, jednocześnie z zachowaniem mięsistego środka.



Tak przygotowane tofu jest super, bo to praktycznie czyste tofu z dodatkiem przypraw. Można zrobić je w wersji bez tłuszczu, co na pewno spodoba się osobom na diecie. Jeżeli pilnujesz poziomu sodu i soli w swojej diecie, użyj mniejszej ilości sosu sojowego lub użyj takiego z obniżoną zawartością soli.

Składniki mieszanki przyprawowej możecie dowolnie modyfikować, to taki przepis podstawowy. Na pewno sprawdzi się dodatek majeranku, który kojarzy się z tłustymi i mięsnymi daniami. Nie bójcie się kombinować i używać nawet gotowych mieszanek przyprawowych Jeżeli jednak jesteś już wprawiony w wegańskiej kuchni, zapewnie wiesz, że kilka kropel dymu wędzarniczego (ang. liquid smoke) udoskonali recepturę.

Gdzie używać takiego tofu?

Dorzuć takie tofu do gołąbków lub pomidorowego sosu z makaronem. Sprawdzi się też po prostu jako dodatek do kolorowych warzyw na talerzu. Bez problemu możesz dorzucić je również do sosów śmietanowych na bazie nasion słonecznika. Ale najlepsze i tak będzie… w tortilli lub bułce do kebaba z warzywami. Sorry, taki mamy klimat. Może chrupiące bagietki i panini? Zapiekane naleśniki, bądź smażone krokiety. Tak przygotowane tofu będzie idealne. Jest ono zdecydowanie zdrowsze niż popularny granulat sojowy używany właśnie w podobny sposób!

Składniki:
kostka 300g naturalnego, twardego tofu
¼ szklanki płatków drożdżowych
3 – 4 łyżki sosu sojowego
1 ½ łyżeczki papryki wędzonej słodkiej
1 łyżeczka czosnku w proszku
1 łyżeczka cebuli w proszku
odrobina pieprzu i opcjonalnie sól do smaku
1 łyżka oleju roślinnego (opcjonalnie)

1. Piekarnik nagrzej na 200ºC z funkcją termoobiegu.
2. Do szerokiej miski przełóż odsączone tofu i rozgnieć je widelcem bądź rękoma na mniejsze kawałki – nie potrzeba do tego maszynki do mielenia ;)
3. W małej szklance wymieszaj wszystkie sypkie przyprawy i dodaj je do rozkruszonego tofu. Kolejno dodaj sos sojowy i wszystko dokładnie wymieszaj. Dopraw pieprzem i ew. solą – jednak uwaga, by nie przesolić – gdyż sos sojowy jest sam z siebie bardzo słony.
4. Tofu podsmaż na mocno rozgrzanej patelni z olejem roślinnym, nie mieszaj – pozwól mu się lekko przypalić. Pamiętaj, aby używać patelni z nieprzywierającą powłoką. Jeżeli nie masz czasu lub masz po prostu lenia, punkt z patelnią możesz pominąć.
5. Na wyłożonej papierem do pieczenia blasze wyłóż tofu równomiernie i płasko. Gdy włożysz je do piekarnika zmniejsz temperaturę do 150ºC i piecz tofu przez około 10 minut, cały czas zerkając, czy się nie przypala.
6. Co kilka minut przemieszaj je i włóż z powrotem do pieczenia. Czynność powtarzaj, aż uzyskasz pożądaną przez Ciebie suchość/miękkość tofu. Mnie zajmuje to zazwyczaj do 20 minut – pilnuj go jednak, aby się nie spaliło!
7. Tak przygotowane tofu możesz używać gdzie tylko dusza zapragnie, jednak pośpiesz się, bo pewnie i tak zjesz połowę podczas gotowania. Smacznego!

Komentarze

  1. Przepis jest mega!!!! Zrobiłam z wędzonego tofu, bo tylko takie miałam w domu i jest przepyszne :) będzie do spaghetti :D :D jeśli nie zjemy wszystkiego do jutra :P

  2. Wiktoria N.

    Zrobiłam. Samo w sobie, prosto z piekarnika było smaczne. Może nie powalające, ale smaczne. Ale po dodaniu do makaronu i sosu pomidorowego… BAJKA. Odkąd przeszłam na wegetarianizm (a teraz powoli na weganizm) uważałam, że szukanie smaku „mięsopodobnego” jest mi niepotrzebne. Zresztą, zwykle kończyło się niewypałem. Część dań -kiedyś mięsnych, a teraz bez dodatku mięsa zupełnie nie traciła przez to na jakości – ot, choćby makaron z sosem pomidorowym. Po co dodawać do niego wołowinę czy kurczaka? Był dobry (bardzo dobry) w wersji cruelty-free. Ale to… TO… To jest wyśmienite! :) Będę do tego wracać, bo pracochłonność zerowa, a zadowolenie ogromne! :) Dzięki!

  3. Wlasnie zrobilam chili z tym wspanialym tofu – REWELACJA !!!
    Dzieki Eryk za przepisy i nowe pomysly :)

  4. Już się wypowiadałam kilkukrotnie w innych miejscach na temat tego przepisu, ale wczoraj znowu go popełniłam i nie mogę sie opanować.. po pierwsze: eureka! Eryk, ratujesz sytuację jak zwykle, bo a.ile można jeść spaghetti z ciecierzycą. b.nigdy nie wychodziły mi potrawy z tofu. c.moje włoskie kulinarne „korzenie” sprawiają, że pożeram naprawdę duże ilości makaronów… Po drugie: to mielone tofu w sosie pomidorowym, z selerem naciowym, oregano, suszonymi pomidorami itp robi taką magię, że wczoraj prawie zjadłam całość (no tak myślę, że z 3-4porcje tam były).. łyżką.. drewnianą.. prosto.. z patelni.. ale ok, dziecko patrzyło, powstrzymałam się. Przy kolacji znowu chciałam zjeść resztę, o północy musiałam zapchać się chrupkiem kukurydzianym córki, na śniadanie już wczoraj przygotowałam nocną owsiankę, żeby czasami nie skończyć rano z nosem w sosie pomidorowym.. ale cóż, dzisiaj przy obiedzie nie będzie litości. ;-) Będę zapewne równie umorusana, co córcia po swoim obiedzie, więc jak facet wróci do domu, to będzie tu jak po niezłej masakrze, wszędzie czerwono ;-) to mielone tofu to najlepszy comfort food i moje odkrycie od dłuższego czasu! Nie żeby książka była gorsza, bo też są super przepisy i jeszcze wypróbuję mielone z pieczarek kiedyś, ale póki co.. jestem tofu monsterem.. ❤

  5. Nie mam piekarnika a bardzo chciałabym spróbować tego przepisu. Masz jakieś rady? :)

  6. Patrycja

    Myślałam nad gołąbkami z tofu (wypróbowałam je w spaghetti i jest PYSZNE), ale nie mam pojęcia co jeszcze dodać do takiego farszu :(

  7. czy jesli nie bedzie podsmazone na patelni wyjdzie mniej smaczne? suche? jak sobie z tym poradzic? nie stosuje smazenia ze wzgledu na tłuszcz i zdrowotnosc potrawy. bardzo prosze o odpowiedz

    • Eryk

      Jeśli nie podsmażysz, możesz dodać odrobinę więcej oleju bezpośrednio do tofu na blaszce.

Dodaj komentarz