Spaghetti tofu bolognese – najlepszy comfort food

Prawdziwy włoski comfort food zawitał w wersji roślinnej na blogu! Popularne spaghetti bolognese łatwo zweganizować, o czym przekonasz się w tym przepisie. Będzie aromatycznie, pysznie i sycąco!

spaghetti-tofu-bolognese-7884

Powiedzcie mi, kto z Was nie uwielbia makaronu spaghetti z gęstym, aromatycznym sosem i ziołami? Do tego wkładka – no właśnie, tutaj zdecydowanie niemięsna. Z pomocą może przyjść granulat sojowy, posiekany seitan (białko pszenne), czerwona soczewica albo gotowe mieszanki. Jednak roślinną wersję spaghetti bolognese najłatwiej zrobić z… tofu! Naturalne czy też wędzone zawsze przygotowuję tak jak w przepisie na tofu mielone. To zdecydowanie najlepszy – bo prosty i smaczny – sposób na weganizację potrawy, która oryginalnie zawiera mięso mielone. Nikt się nie zorientuje, że nie ma tam mięcha ;)

spaghetti-tofu-bolognese-7822

Absolutnie nie wmawiajcie sobie, że zwykły sos pomidorowy z cebulką to od razu bolognese! Ten włoski sos bazuje przede wszystkim na czosnku i cebuli, ale równie ważną rolę odgrywa w nim seler naciowy i marchew. Swój przepis oparłem na tym z największej skarbnicy włoskich aromatów i tradycyjnych przysmaków, czyli z książki „The Silver Spoon: Pasta”, dlatego nie brakuje w nim czerwonego wina i suszonych grzybów. Nie zrażajcie się ogromem składników: naprawdę warto się postarać, a ja ze swojej strony obiecuję, że nie będzie to wcale trudne ;) Najlepsze spaghetti wzywa!

Warto zaznaczyć, że to megazdrowe żarcie! Ta porcja tofu (150 g, czyli niepełna kostka) zapewnia dużą dawkę wapnia i zaspokaja zapotrzebowanie na część aminokwasów egzogennych (wartości różnią się oczywiście od rodzaju tofu, jakiego używacie). Do tego pełnoziarnisty makaron i sos pomidorowy – to już prawdziwa potęga odżywcza. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, aby zrobić z tego kilka mniejszych porcji i rozdzielić na kilka dni. Takie spaghetti może służyć nawet za kolację! Dobra, dobra, i tak wiem, że zjecie od razu…



spaghetti-tofu-bolognese-7947

Wegańskie bolognese

Składniki na 2 duże porcje lub kilka mniejszych:
2 porcje ugotowanego makaronu spaghetti pełnoziarnistego (możesz użyć bezglutenowego)
tofu mielone z tego przepisu
2 szklanki passaty pomidorowej (ew. dobrej jakości pomidory krojone z puszki)
1 mała marchewka
1 łodyga selera naciowego
½ średniej cebuli
1–2 ząbki czosnku
2 łyżeczki oliwy z oliwek
½ szklanki czerwonego wina
mała garść suszonych grzybów, namoczonych w ciepłej wodzie
½ łyżeczki gałki muszkatołowej
sól i pieprz
kilka łyżek warzywnego bulionu (opcjonalnie woda)
do podania: wegański parmezan z tego przepisu
świeża bazylia

1. Przygotuj tofu mielone zgodnie z tym przepisem. Jeśli nie masz czasu, nie musisz go piec: wystarczy dobrze podsmażyć na patelni lub w rondlu.
Na rozgrzanej patelni z oliwą z oliwek podsmaż czosnek i cebulę, aż się zeszklą. Przełóż je na mały spodeczek lub do miseczki. Na patelni podsmaż bardzo drobno pokrojoną marchewkę i łodygę selera – możesz wspomagać się bulionem warzywnym, aby nic się nie przypaliło.
2. Dodaj posiekane grzyby i zalej winem: duś do odparowania alkoholu.
3. Na patelnię przelej passatę pomidorową, dodaj czosnek i cebulę i dopraw gałką muszkatołową, solą i pieprzem. Dodaj wcześniej przygotowane tofu. Duś na powolnym ogniu, aż woda odparuje.
4. W głębokim garnku z wrzątkiem ugotuj makaron zgodnie z zaleceniami na opakowaniu. Odcedź i rozłóż na talerze lub dodaj na patelnię z sosem i wymieszaj (wersja mniej oficjalna).
5. Na makaron nakładaj porcje sosu bolognese z dodatkiem posiekanej bazylii i wegeparmezanu.
Smacznego! Odgrzane na drugi dzień smakuje równie pysznie.

spaghetti-tofu-bolognese-7871

Komentarze

  1. Wyszło pysznie! Zjadł ze smakiem nawet mięsożerny mąż :) Tylko nie dawałam grzybów i wina.

  2. Czy dobrym pomysłem będzie dodanie zamiast suszonych grzybów kilku suszonych pomidorów? Wiem, że to kompletnie inny smak ale suszonych grzybów nie posiadam i zastanawiam się czy może nie nadrobić jakoś pominięcia ich w przepisie właśnie za pomocą suszonych pomidorów :)

      • Dziękuję za odpowiedź :) Udało mi się jednak skombinować suszone grzyby ale dodatek suszonych pomidorów też kusi :) Tak czy inaczej – będzie dziś na obiad!

  3. pawel_czyk

    Super przepis! Zrobiłem bez wina i grzybów i też było pyszne. A przepis na tofu mielone jest po prostu genialny. Dzięki! <3

  4. To był mój dzisiejszy obiad – przepyszny! Zamiast suszonych grzybów dodałam smażone boczniaki, mniam mniam mniam! Mężuniowi aż się uszy trzęsły – uwielbiamy tofu i makaron w każdej postaci! :)

  5. Jeszcze chwila i będzie na obiad ;) Wege jestem co prawda od miesiąca, wcześniej jedynie mocno ograniczyłam mięso, ale Twoje przepisy pomagają mi w tym, bym wytrwała w swoim postanowieniu. Nie sądziłam, że tofu może być tak smaczne i na tyle dobrze imitować smak mięsa, że i mój mąż chętnie je wege potrawy. ;)
    Po prostu dziękuję!

  6. mój mięsożerny chłopak po raz pierwszy (po miliardzie i miesiącach prób) powiedział o czymś co jest zrobione z tofu, że jest to smaczne. dziękuję.

  7. Zrobiłam w troszkę okrojonej wersji – nie miałam na stanie wina ani grzybów, ale i tak wyszło przepyszne. Bardzo mnie cieszy znalezienie odpowiednika ulubionej potrawy z mięsożernych czasów, zwłaszcza że zupełnie niczego jej nie brakuje <3

  8. Ania Oblińska

    Podpowiedzcie ile porcji wychodzi z 300 g tofu? Tak na oko to chyba na 2 talerze ? Bo chcialabym zeby zostalo tez na niedziele?:)

  9. ja zawsze robiłam bolognese z soczewicą, ale teraz koniecznie muszę spróbować tej wersji – w ogóle od kilku dni chodzi mi po głowie Twoje ‚mielone’ tofu :)

  10. Aneta Kalarepa

    Zrobiłam to! Wyszło bardzo pycha, tylko tofu chyba za bardzo rozgniotłam, ale było za miękkie, bo rozd* mi się w drobny mak xD

  11. Zrobiłam dzisiaj spaghetti inspirowane Twoim przepisem, wyszło mi bardziej spaghetti z marchewką i sosem niż bolognese :D Wygląda strasznie brzydko, ale i tak wyszło nieziemska pyszne. Winko i dobrze doprawione tofu zrobiło swoją robotę.

    • Eryk

      no to za dużo marchewki zdecydowanie – za grubo pokrojona? ;) trzeba bardzo drobno posiekać, aby połączyło się z tofu

      cieszę się, że jednak smakowało!

  12. Robilam wczoraj i jest pyyyszne ale mimo wszystko wydaje mi sie ze wino popsulo smak albo raczej zdominowalo. Jadlam tez wersje bez wina i wydaje mi sie ze jednak lepsza.

    • Eryk

      ja zdecydowanie wolę z winem – ale wiem, że niektórzy nie przepadają za tą ew. winną goryczką :( wina leży po stronie jakości wina, albo po prostu co kto lubi :)

    • ja właśnie pierwszy raz czytam i mam dokładnie to samo :)
      będę często tu zaglądać :)

  13. Makaron miłością życia, ale takiego sposobu na sos pomidorowy jeszcze nie widziałam, zdecydowanie wypróbuję…jak większość przepisów z twojego bloga. Tylko nie ma mi kto tego jeść : >

  14. czuć aromat tego sosu od samego czytania :-) na pewno wypróbuję, uwielbiam Twoje przepisy! jakiej patelni używasz? możesz coś polecić? tu na zdjęciu widzę chyba żeliwną… bardzo mi zależy, żeby zminimalizować użycie tłuszczu i żeby się super sprawdzała do tych wszystkich omletów, kotletów, placków itp. będę wdzięczna za odpowiedź ;-)

    • Eryk

      żeliwnej używam do podawania i ew. zapiekania całego dania w piekarniku – mam najcięższą jaką udało mi się znaleźć i przy okazji najtańszą

      a do wszystkich pankrjków, omletów itd. używan klasycznej z powłoką antyprzywierającą – ale nie mam niestety żadnego swojego typu, który mógłbym polecić

Dodaj komentarz