Wegańskie burgery od Jamiego Olivera

Bardzo pożywne i pełne odżywczych składników. Te wegańskie burgery od Jamiego to świetna odskocznia od zwykłych warzywnych kotletów. Aromatyczne, pełne umami i wędzonych smaków dzięki wędzonej śliwce i suszonych pomidorów. Nie brakuje im zupełnie niczego!

weganskie burgery komosa sliwka-1201

Kocham wegańskie kotlety pod każdą postacią. Zarówno te z marchewką, szpinakiem albo batatem. Jednak z czasem stają się zupełnie zwykłe i wręcz wyświechtane. Dlatego w dzisiejszym przepisie chciałbym pokazać Wam totalnie inne i jeszcze lepsze burgery! Przepis na nie bazuje na pewnym przepisie Jamiego Olivera, ale nie mogłem się powstrzymać, aby go jeszcze bardziej nie podkręcić ;)

weganskie burgery komosa sliwka-1217

Te kotlety są pełne wędzonych aromatów i smaku umami. Jednocześnie są bardzo odżywcze, bo bazują na komosie ryżowej i czarnej fasoli. Dzięki dodatkowi suszonych pomidorów i wędzonych śliwek mają naprawdę głęboki smak! Są jednak inne, niż te typowe warzywne kotlety. Główną rolę gra tutaj kasza z fasolą, jednak jeśli chcielibyście dorzucić jakiś element warzywny – starty korzeń selera albo buraka będzie idealny! Podajcie je z ulubionymi dodatkami i sosami. Super będzie sos BBQchipsy z tempehu.

Jeśli szukacie innych pysznych przepisów na wegańskie burgery, wpadnijcie koniecznie tutaj:

burgeryFBpoziom2

Składniki na około 5–6 kotletów:
¾ szklanki suchej komosy ryżowej (użyłem mieszanki trzech kolorów, można więcej – do 1 całej szklanki)
1 puszka 400g czarnej fasoli
1 biała cebula
5 sztuk daktyli, namoczonych kilka minut we wrzątku
3 sztuki wędzonych (lub suszonych) śliwek, również namoczonych
3 sztuki suszonych pomidorów z oleju
1 łyżeczka musztardy
1 łyżeczka kuminu
1 łyżeczka mielonej kolendry
1 łyżeczka wędzonej papryki ostrej
3 łyżki zmielonego siemienia lnianego (lnu)
2 łyżki roślinnego oleju
sos sojowy, sól, pieprz



1. Komosę podpraż w suchym rondlu, aż będzie charakterystycznie strzelać i nabierze orzechowego smaku. Następnie ugotują ją, zgodnie z instrukcjami na opakowaniu (ma być miękka i puścić charakterystyczne „ogonki”). Gdy cała woda wyparuje, pozwól jej odrobinę znów postrzelać.
2. Na suchej patelni podpraż odsączoną i przepłukaną czarną fasolę z dodatkiem wszystkich przypraw. Zajmie to kilka minut, a fasola powinna być dość mocno wysuszona i wręcz ma kruszyć się pod naciskiem dłoni.
3. Fasolę przełóż do miski, a na patelni rozgrzej olej i podsmaż drobno posiekaną cebulę. Dodaj ją do fasoli i wymieszaj. Dodaj również posiekane suszone pomidory oraz daktyle i śliwki.
4. Gdy komosa już się ugotuje, dodaj jej połowę do fasoli z dodatkami i porządnie zmiksuj ręcznym blenderem. Pod koniec dodaj resztę komosy ryżowej i dopraw masę musztardą, solą, pieprzem i sosem sojowym. Dodaj siemię lniane, porządnie wymieszaj i odstaw na 15 minut. W tym czasie przygotuj ulubione dodatki do burgerów.
5. Kotlety formuj zwilżonymi dłońmi, mocno ugniatając masę. Smaż na rozgrzanej patelni z odrobiną tłuszczu, delikatnie je przewracając na drugą stronę. Podawaj z porządnym sosem i dobrą bułką grahamką! Smacznego :)

Komentarze

  1. kasia_kb

    Skład (oprócz kuminu, którego nie lubię, więc nie dodałam) idealnie trafił w mój gust :) Bardzo polecam!

  2. Proszę o radę : mam za sobą kilka podejść do warzywnych kotletów i różnych przepisów, ale za każdym razem wychodzi mi rozlazła paćka która nawet jak jako tako się klei to po usmażeniu rozpada się przy dotknięciu. Próbowałam już różnych proporcji mąki, bułki tartej, siemienia i zawsze skutkuje to tylko ohydnym posmakiem bez poprawy konsystencji. Jakiś pomysł co mogę robić źle? Czy taka po prostu specyfika roślinnych kotletów? Nie zniosę kolejnego rodzinnego obiadu na którym będę jeść same ziemniaki z sosem :(

      • Starałam się znaleźć wersję na patelnię, wg mnie są jednak mniej kłopotliwe bo pomija się ten cały piekarnikowy ceremoniał, ale chyba jednak będę musiała spróbować. W każdym razie dzięki :)

        • Eryk

          Wbrew pozorom – z piekarnika są szybsze. Nie trzeba stać nad patelnią, a podczas pieczenia można sprzątnąć kuchnię lub przygotowywać inne pyszności :)

          • To chyba jednak osobista kwestia :) u mnie w domu w piekarniku trzyma się cały komplet blach, patelni i foremek , więc pieczenie wiąże się z wyjmowaniem tego dziadostwa i układaniem z powrotem . Nie ma opcji trzymać tego gdzie indziej więc jak chcę coś zrobić na szybko to patelnia wygrywa

    • Eryk

      Myślę, że tak, chociaż w tedy do masy warto dodać troszkę oleju i mocniej ją powyrabiać, aby kotlety nie wyschły za bardzo w piekarniku (bo mogą się wtedy rozpadać).

  3. Przyznaję, że wprowadziłam drobne modyfikacje… Z braku orientalnego kuminu, dałam nasz lokalny kminek, a czarną fasolę zastąpiłam fasolą mung, którą akurat miałam ugotowaną :D
    Wyszło przepyszne!

Dodaj komentarz