3 razy sok z jarmużu i test wyciskarki wolnoobrotowej Muke [KONKURS + RABAT]

Warzywne i owocowe soki to prawdziwy zastrzyk witamin i składników mineralnych, ale nie tylko – to też po prostu pyszna przyjemność zamknięta w butelce. Jak i czym wyciskać, ale też: co wyciskać? O tym właśnie w tym wpisie z testem wyciskarki wolnoobrotowej firmy Muke!

wyciskarka wolnoobrotowa Muke Mu2G

Obserwuję wciąż rosnącą modę na świeżo wyciskane soki, które można już nie tylko zamówić w dobrych barach i knajpach, lecz także wycisnąć samemu w domu z użyciem coraz to popularniejszych wyciskarek. Po swojemu dobrane składniki, smaki i tekstury – a wszystko z zachowaniem witamin i minerałów. Czy może być lepiej? ;) Uwaga – na samym dole wpisu znajdziecie konkurs oraz kupon rabatowy na zakup wyciskarki!

Wyciskarka do soków to zdecydowanie co innego niż sokowirówka, która to mechanicznie wręcz rozrywa na strzępy owoce i warzywa w parę sekund, wydobywając z niej sok. Wyciskarka wlecze się i z powolną gracją wyciska wszelkie dobro z wybranych przez Was składników, które trafia potem prosto do szklanki. Taką wyciskarką jest ta, którą ostatnio przez jakiś czas testowałem i pokazywałem Wam na moim Snapchacie – wyciskarka Muke Mu2G. Przy okazji mam dla Was proste i klasyczne przepisy na pyszne soki z jarmużem, które wyciskałem podczas testów – za jednym razem zróbcie od razu z większej porcji, bo wciągają!

Wyciskarka Muke Mu2G

Ta wyciskarka japońskiej firmy jest najwolniejszą z dostępnych na rynku, bo jej ślimak obraca się tylko 30 razy na minutę. Jednak nie dziwcie się, tak jak ja – w przypadku wyciskarek wolnoobrotowych to właśnie duża zaleta. Warzywa i owoce są powoli i dokładnie wyciskane przez bardzo twardy, ale trwały ślimak. Wolne obroty nie przeszkadzają jednak szybkiemu wyciśnięciu soku – gotowy sok otrzymujemy już w minutę lub w dwie! Zarówno ślimak, jak i sita, przez które filtrowany jest wyciskany sok, są wykonane z materiału używanego do produkcji narzędzi chirurgicznych, WOW. Biedne owoce, tak mocno ściskane! :(

test wyciskarki wolnoobrotowej Muke

Sok z jarmużu i ananasa

kilka garści świeżego jarmużu bez łodygi i grubych liści
1 jabłko
½ średniej sztuki świeżego ananasa
kawałek imbiru wielkości małej łyżeczki

Wszystkie składniki umyj i pokrój w mniejsze części. Przeciśnij przez wyciskarkę, a uzyskany sok przelej do schłodzonej szklanki. Ozdób listkiem mięty. Smacznego!

Test wyciskarki wolnoobrotowej Muke Mu2G

Wyciskarkę Muke przetestowałem nie tylko pod względem łatwości w użyciu, jakości wyciśniętego soku, wilgotności pozostałej po wyciskaniu pulpy, lecz także pod względem łatwości w myciu i sprzątaniu. Obsługa wyciskarki łatwiejsza być nie może, bo to tylko – albo aż tylko – dwa przyciski sterowania, w tym jeden z biegiem wstecznym. Wyciśnięte soki są świetnej jakości, klarowne i pozbawione grudek, a dzięki dodatkowemu grubszemu situ macie możliwość wyciśnięcia gęstszego soku, który przypomina smoothie ­– wtedy zachowujecie zarówno witaminy i minerały, jak i bardzo ważny błonnik – duże propsy za taką funkcję. Z użyciem grubszego sita można również przygotować dania dla młodszych dzieci, przeciery ­– pomysłów nigdy nie brak! Tak zwane sito pełne pozwoli również na zrobienie sorbetów z zamrożonych owoców i są one naprawdę boskie :) Tak więc dzięki wyciskarce uzyskujecie nie tylko klarowny sok z jarmużu, buraków i ananasa, lecz także gęstszy koktajl ze szpinaku, selera naciowego i jabłek, a z zamrożonych wcześniej malin i jeżyn – leśny sorbet!

test wyciskarki wolnoobrotowej Muke

Dokładnie tak – mocny ślimak urządzenia miażdży również liście jarmużu czy szpinaku i wyciska je do ostatniej kropli. Radzi sobie też z twardszymi warzywami, takimi jak buraki i marchewki. To duża zaleta, ponieważ to właśnie soki warzywne zdobywają moje uznanie, gdyż zawierają zdecydowanie mniej cukrów niż te czysto owocowe. Mocny i porządny sprzęt się nie psuje, a jeśli nawet – to producent obejmuje silnik gwarancją aż na 10 lat.

test wyciskarki wolnoobrotowej Muke

Bardzo się cieszę, że producent dodatkowo dba o zdrowie swoich klientów. Nie tylko przez świetny sprzęt, dzięki któremu można wzbogacić swoją dietę np. w świeże soki i smoothies, lecz także poprzez dołączanie do każdego zakupu bonu umożliwiającego skorzystanie z porad dietetyka czy trenera personalnego.

Sok z jarmużu i pietruszki

kilka garści świeżego jarmużu pozbawionego grubych łodyg i włókien
duży pęczek natki pietruszki
1 jabłko
1 cytryna

Wszystkie składniki dokładnie umyj. Cytrynę obierz i wraz z jabłkiem pokrój na mniejsze cząstki. Wrzuć wszystko do wyciskarki i ciesz się pysznym sokiem! Dobrze jest podać go z kostkami lodu.

Mleko migdałowe… z wyciskarki?

Jednak to jeszcze nie wszystko – oprócz zwykłych soków warzywnych i owocowych, z wyciskarki, a raczej z migdałów, wyciśniecie również mleko migdałowe! Namoczone wcześniej orzechy są wyciskane przez ślimak do ostatniego okruszka; resztki wychodzą bocznym wyjściem jako pulpa – jest ona naprawdę sucha! Tak więc oprócz najlepszego mleka migdałowego, jakie kiedykolwiek robiłem, otrzymałem migdały wręcz zmielone na suchą mąkę, a ją można przecież dorzucić do ulubionych ciastek lub chlebka bananowego.

Pod względem naszych wegańskich potrzeb – gdzie mleko migdałowe musi zawierać dużą dawkę samych migdałów – mleko z wyciskarki wolnoobrotowej to naprawdę ogromna zaleta! Testowałem mleko z wyciskarki oraz klasyczne z kartonu i zupełnie nie ma porównania: mleko z wyciskarki było dużo gęstsze i miało piękny, wręcz marcepanowy zapach.

Przygotowanie takiego mleka trwa tak naprawdę kilka chwil. Nie wspominając o dużo łatwiejszej i przyjemniejszej pracy niż przy zwykłym miksowaniu orzechów: zero ręcznego ściskania gazy i przelewania mleka przez sito, dzięki czemu przy okazji mamy mniejszy bałagan w kuchni. ;) Przyznam, że to moja ulubiona funkcja wyciskarki, bo mleko migdałowe jest moim faworytem wśród mlek roślinnych, a z wyciskarką przygotowuję je z dużo większą przyjemnością. Oprócz migdałowego zrobicie również mleko sojowe, które potem warto wykorzystać do produkcji tofu, tym bardziej że w zestawie z wyciskarką otrzymujecie specjalną praskę służącą do tego celu!

test wyciskarki wolnoobrotowej Muke

Sok z jarmużu, szpinaku i pomarańczy

kilka garści jarmużu bez łodyg
2–3 garści szpinaku
2 średnie pomarańcze
świeża mięta

Wszystkie składniki umyj, a pomarańcze obierz i pokrój na mniejsze kawałki. Następnie wyciśnij sok z wyciskarki. Smacznego!

A w praktyce?

Składanie i rozkładanie, a następnie mycie wyciskarki jest naprawdę łatwe – nie miałem z tym żadnych problemów. Otwory wsadu mogłyby być odrobinę większe, tak aby nie każde warzywo lub owoc musiało być krojone na mniejsze kawałki. Jednak otwory są dwa, co mimo wszystko przyspiesza pracę. Korek niekapek faktycznie nie pozwala niechcianym kroplom soku kapnąć na stół, a cała wyciskarka stabilnie stoi na podłożu. Warto dodać, że składa się ona z dwóch głównych elementów – silnika oraz części wsadowej i ślimaka. Dzięki temu można ją rozłożyć i schować do klasycznej małej szafki kuchennej (i takiej jak moja w wynajmowanym mieszkaniu), co jest niemożliwe przy większości dużych wyciskarek wolnoobrotowych.

Kolejny sprzęt – warto?

Do tego typu sprzętu zawsze podchodziłem dość sceptycznie, bo to kolejny skrawek blatu zajęty przez duże ustrojstwo, które służy tylko do soków… Tutaj jednak jest inaczej! Wyciskarka wolnoobrotowa to przede wszystkim świeżo wyciskane soki warzywne i owocowe, ale również gęste koktajle, przeciery, sorbety i nawet mleka roślinne. Nie zajmuje wiele miejsca, łatwo się myje, a wyciśnięty do ostatniej kropli jarmuż, burak czy migdały to prawdziwa rewolucja w każdym gospodarstwie domowym.

Jeśli chcielibyście dowiedzieć się więcej o samym sprzęcie, zobaczyć, jakie jeszcze funkcje ma wyciskarka, i zapoznać się z jej parametrami technicznymi, zapraszam Was na stronę producenta: http://muke.com.pl. Znajdziecie tam też mnóstwo porad, przepisów i odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania dot. wyciskarek wolnoobrotowych. Przy okazji wpadnijcie na ich fejsbukowy profil, gdzie wrzucają również ciekawe informacje i porady.

Ale jeszcze coś! Mam dla Was…

Konkurs!

Dzięki uprzejmości firmy Muke mam dla Was konkurs, w którym możecie wygrać właśnie przedstawianą wyciskarkę Muke Mu2G! Co należy zrobić?

Napiszcie w komentarzach pod tym postem (podając prawidłowy adres e-mail oraz imię w polu podpis), co przygotowalibyście z takiej wyciskarki! Będzie to pyszny przepis na sok, koktajl, a może mleko migdałowe z kakao i chili? Wszelkie pomysły, przepisy i inspiracje mile widziane – to ja wybiorę zwycięzcę, a wiecie, że stawiam na kreatywność. :)

Macie na to czas dokładnie do 24 września 2016 do godz. 23.59, a o wyniku poinformuję zwycięzcę kilka dni później (aktualizując jednocześnie wpis). Organizatorem konkursu jest dystrybutor wyciskarki, a mogą w nim brać udział osoby zamieszkujące na terenie Polski. Pamiętajcie, że biorąc udział w konkursie, zgadzacie się na przetwarzanie swoich danych osobowych, a podany e-mail zostanie użyty tylko do kontaktu ze zwycięzcą (i nie będzie widoczny publicznie).

Nagrody

  • 1 wyciskarka wolnoobrotowa Muke Mu2G
  • 1 bon rabatowy -50% na zakup wyciskarki
  • 2 bony rabatowe -30% na zakup wyciskarki

Przyjmowanie zgłoszeń w komentarzach zakończone – dziękuję za wszystkie pomysły inspiracje, niedługo wrócę do Was z wynikami!

Wyniki konkursu! Aktualizacja 02.10.2016

Bardzo Wam dziękuję za tak dużo zgłoszeń w konkursie! Dosłownie wszystkie Wasze pomysły była ciekawe – znalazły się tam przepisy, inspiracje, a nawet wierszyki i wideo :) Wybór więc był naprawdę trudny, ale niestety – muszę wybrać tylko kilka zgłoszeń. Szczególnie zachwyciły, spodobały się i zapadły mi w pamięć trzy zgłoszenia, które otrzymują wcześniej wspomniane nagrody. Pamiętajcie, że cały czas do końca października mam dla Was rabat na zakup wyciskarki z kodem „ervegan” – jakby nie patrzeć, wszyscy wygrywają! :)

Zwycięzcy i ich zgłoszenia

  • Gosia – 1 wyciskarka wolnoobrotowa Muke Mu2G
    Z wyciskarki zamierzam wycisnąć dosłownie wszystkie soki ;). Oczywiście na pierwszym miejscu, jak wszyscy, dosłownie SOKI (kto się spodziewał takiej odpowiedzi ;)?), marzy mi się też robienie mleka z orzechów brazylijskich (moje ulubione, kremowe, tłuściutkie!) bez zabawy z odcedzaniem.
    Ale na tym nie poprzestanę! Jak większość studentów mam raczej ograniczony budżet – zwłaszcza jak na moją słabość do wszelkich superfoods. Ale nic straconego: dzięki wyciskarce zrobiłabym własne! Pulpę pozostałą z wszelkiej maści zieleniny (jarmużu, szpinaku, pietruszki, brokułu) lub domowych kiełków wysuszyłabym i zmieliła na zielony mix do koktajli i smoothie’s, który w sklepach kosztuje majątek. Proszek z buraków lub malin to nie tylko superfood, ale i naturalny, tani, zdrowy barwnik, np. do ciast.
    Teraz, w sezonie jesienno-zimowym, wyciskarka przydałaby mi się szczególnie. Często w środku tygodnia nie mam czasu na gotowanie, a już nigdy dosyć miejsca w dzielonej studenckiej lodówce. ;). Uwielbiam gotować rozgrzewające, sycące zupy, ale zazwyczaj muszę się obyć bez bulionu, bo nawet zrobionego raz w większej ilości nie mam gdzie mrozić. Dzięki wyciskarce z pulpy pozostałej po soku warzywnym robiłabym szybki ratunkowy bulion – dodałabym tylko ziele angielskie, lubczyk, liść laurowy, zalała wodą i pogotowała. I wreszcie mogłabym zrobić ajo blanco, na domowym, aromatycznym mleku migdałowym (Twój opis jest niezwykle sugestywny ;)), z czosnkiem, kromką żytniego chleba na zakwasie (czy to nie brzmi ciekawie – wycisnąć CHLEB?!) i świeżym parapetowym tymiankiem , podany z odrobiną oliwy i winogronami.
    Na pulpę marchewkową mam specjalny przepis, jeszcze z czasów starej sokowirówki – dodaję masła migdałowego, tamari, odrobinę soku z cytryny lub octu ryżowego i zawijam w nori zamiast ryżu. Najlepsze sushi świata. I dwa w jednym, bo nie trzeba robić dodatkowego sosu do maczania, co oznacza niekłopotliwy transport na uczelnię ;).
    Co jeszcze wycisnę? Na pewno kiszonki, bo chociaż uwielbiam kiszone warzywa, to najlepsza jest w nich… kiszonkowa woda ;). Już zacieram ręce na kiszone buraki! A skoro o burakach mowa, to chyba właśnie na surowe buraki mam najwięcej pomysłów – do nich wyciskarka przyda się szczególnie. Np. na rozgrzewający, słodki sok z buraków inspirowany carpaccio: buraki + pomarańcza + odrobina cytryny + odrobina imbiru + cynamon + szczypta chilli + miodek mniszkowy. Podałabym go rodzinie na święta!
    Pulpę owocową, zwłaszcza cytrusową i z imbirem lub kurkumą także jeszcze „docisnę” ;). Wystarczy, że dodam ją zaparzacza do herbaty (silikonowego) i zaleję wrzątkiem, a otrzymam własną owocową (lub owocowo-ziołową) herbatę. Na deszczowe wieczory nigdy dość rozgrzania ;).
    Troszkę się rozpisałam… a to tylko pierwsze jesienno-zimowe pomysły! Nawet słowem nie wspomniałam np. o lodach… Jak mówiłam, naprawdę wycisnęłabym z niej wszystkie soki ;). Na koniec jeszcze tylko słówko o tym, czego dzięki wyciskarce już bym NIE WYCISKAŁA: kasy od rodziców na świeże sklepowe soki (to chyba moje największe wydatki co miesiąc :/). Pozdrawiam, Gosia.
  • Natalia – bon rabatowy -50% na zakup wyciskarki
    Tyle pomysłów, tyle możliwości- nakarmiły moją wyobraźnię. Tyle mogłabym zrobić aby uświetnić mojej babci ten miesiąc- miesiąc jej urodzin. Zaś przede wszystkim wypełnić przepysznym zdrowiem nasze życie! Dobrze, że babcię mam ciekawską i otwartą na eksperymenty kulinarne, a że słodycze są jej słabym punktem…
    Na początek przygotowałabym dwa rodzaje mleka roślinnego: migdałowe oraz ryżowe.
    Do migdałowej pulpy dodałabym pasty daktylowej, oleju kokosowego, szczypty soli i kurkumy, i wykleiła jako spód tortownicy.
    Kaszę jaglaną, ugotowałabym w mleku ryżowym z prawdziwą wanilią i dodatkiem ksylitolu. Po ostudzeniu wyciskarka zrobiłaby z niej mus na masę jagielnikową. Podzielona, jedna część zostałaby doprawiona sokiem z limonki i szczyptą soli, druga zaś- sporą dawką naturalnego kakao. Ostatecznie stworzyłyby warstwy jagielnika, wyłożone na uprzednio schłodzony spód.
    Wycisnę również za pomocą wyciskarki Muke, sok z gruszki i dodam agaru aby wykończyć ciasto galaretką, z zanurzonymi w niej świeżymi owocami. Uwielbianymi przez jubilatkę- winogronami.
    Dosłodzone odpowiednio mleko migdałowe zamrozilabym w kostkach. Pózniej spróbowałabym zrobić z niego sorbet z dodatkiem namoczonych ziaren kawy- jaka byłaby radość gdyby ślimak i temu zadaniu podołał! Przed podaniem, obleję otrzymane marcepanowo- kawowe lody, daktylowym słonym karmelem.
    Reszta któregoś z przygotowanych mlek, po wzbogaceniu o imbir, cynamon, kardamon, goździki i słodzidło- stałaby się spienioną bazą pod rozgrzewające chai latte, w tym przypadku z esencją zielonej herbaty.
    Kto je ostatki, jest piękny i gładki- przysłowiem zmierzając w stronę “odpadków”, warto im nadać formę i miano chociażby bezglutenowego chlebka.
    Dlatego też, zarówno suche wytłoczki z ryżu jak i gruszki, z dodatkiem oleju kokosowego i bananów postaram się zamienić w cieplutkie, świeżo wypieczone ciasto. Chociaż również nie stoi nic na przeszkodzie aby wykorzystać sezonową dynię, w formie musu. Sprawdzić czy doprawione na ostro wyszłyby z tych składników, ciekawie wysmakowane, jesienne kotleciki. Na tle poprzednich pomysłów, zrobienie sosu-gazpacho czy fasolowo-czosnkowego przez taką maszynę, jest ino fraszką.
  • Dominika – bon rabatowy -30% na zakup wyciskarki
    Niestety mam nietolerancję laktozy, która skutecznie komplikuje mi życie, więc gdybym tylko miała w kuchni wyciskarkę to szalałabym z mlekami roślinnymi: sojowym, migdałowym, nerkowcowym i innymi co tylko dusza zapragnie.Na pierwszy ogień poszłoby pumpkin spice latte z mlekiem migdałowym i śmietanką kokosową:
    Migdały i wiórki kokosowe namaczamy na noc w dwóch oddzielnych naczyniach. Następnego dnia przepuszczamy je przez wyciskarkę. Po odstaniu mleka kokosowego zbieramy jego wierzchnią warstwę, czyli śmietankę. Dynię pieczemy w piekarniku. Następnie blendujemy ją na gładkie puree. Przygotowujemy syrop: do wody dodajemy po łyżeczce przypraw: imbir w proszku, cynamon, gałka muszkatołowa, ekstrakt waniliowy. Gotujemy przez 5 minut a następnie studzimy i przecedzamy, aby syrop był klarowny. Dodajemy mleko migdałowe i puree z dyni oraz pojedyncze lub podwójne espresso w zależności od upodobania. Całość miksujemy i ozdabiamy śmietanką kokosową i odrobiną surowego kakao. Niewykorzystane mleko kokosowe świetnie nada się do owsianki ze skarmelizowanymi śliwkami i kardamonem lub do przygotowania galaretki kokosowej. Mleko kokosowe podgrzewamy dodajemy agar. Płyn wylewamy do prostokątnego naczynia i czekamy aż stężeje. Następnie stężałą masę kroimy na 1,5 cm kostki. Kostki maczamy w płynnym miodzie, syropie klonowym lub z agawy lub rozpuszczonej białej czekoladzie i obtaczamy w wiórkach kokosowych, kakao lub sproszkowanym młodym jęczmieniu. Ależ się rozmarzyłam… :) Oczywiście jeśli ktoś lubi słodką kawę może dodatkowo posłodzić pumpkin spice latte miodem, syropem klonowym lub innym cukrem wg uznania :) 

    Przyszła mi do głowy jeszcze jedna wariacja na temat galaretki kokosowej. Mianowicie dwuwarstwowa kostka kokosowo-porzeczkowa z kardamonem. Przepis podobny tylko, że po zagotowaniu mleka dodatkowo dosładzamy je wg uznania (tam kostki były maczane w miodzie). Po stężeniu mleka kokosowego wyciskamy sok z czarnej porzeczki w wyciskarce. Zagotowujemy, dodajemy agar, syrop klonowy i kardamon. Wylewamy na wcześniej stężałą galaretkę kokosową i znów czekamy aż stężeje. Kroimy w 1,5 cm kostki, i gotowe! smacznego! :)

    Kombinacji jest wiele np. malinowo-cytrynowa, truskawkowo-rabarbarowa. Mając w domu taką wyciskarkę jesteśmy tylko ograniczeni własną wyobraźnią no i czasem oczywiście :)

    Z okazji tego, że dziś jest pierwszy dzień jesienie na przekór pomyślałam o lodach, ale nie takich zwykłych. Ich bazą jest mleko migdałowe domowej roboty z wyciskarki MUKE.

    Gdy mamy już gotowe mleko z przepisu powyżej możemy uruchomić naszą wyobraźnie i skomponować oryginalne lody. Mi przyszło do głowy kilka kombinacji.

    Lody czekoladowo-buraczane z octem balsamicznym

    Lody truskawkowe z bazylią i czarnym pieprzem

    Lody o smaku BELLINI czyli lody brzoskwiniowe z winem musującym prosecco i wanilią A inspirując się Twoim dzisiejszym post na fb na ekspresowe lody z wyciskarki MUKE, pomyślałam o lodach bananowych z kawałeczkami chrupiącego solonego karmelu :) 

    To jest straszne, nie mogę skupić się na pracy, cały czas myślę o kolejnych przepisach z użyciem wyciskarki MUKE!

    Wczoraj był dzień wyjątkowy i wcale nie mam na myśli ostatniego dnia lata, mam na myśli Czarny Protest, dlatego pomyślałam o czarnych lodach kokosowych na bazie mleka kokosowego domowej roboty z wyciskarki. Intrygujące, na czasie i przede wszystkim pyszne i zdrowe!

  • Anita – bon rabatowy -30% na zakup wyciskarki
    Wyciskarka wolnoobrotowa to takie BMW w kuchni. Jako początkująca adeptka zielarstwa, najchętniej wycisnęłabym w nie całą łąkę :-) Ale ponieważ wolę rozłożyć wachlarz konkretów (jak to pięknie brzmi!), przedstawię kilka moich pomysłów na wykorzystanie potencjału tego cudownego sprzętu.
    1. Pierwsza w mojej wyciskarce wylądowałaby pokrzywa – ona, w połączeniu z winogronami, selerem naciowym i słodkim jabłkiem stworzyłyby w soku idealny pod względem smakowym zestaw, który pieściłby podniebienie. Wytłoczki z niej ucieszyłyby się z możliwości wystąpienia w razowym chlebie na zakwasie, ale takim najprawdziwszym, bez drożdży i innych polepszaczy…owocowe wytłoczki chętnie wskoczą do ciastek, z razowej mąki, tahini, pasty daktylowej i siemienia lnianego, doprawionych sporą dawką cynamonu i aromatycznego kakao.
    2. Moja druga propozycja to niezastąpiony sok z buraka, z dodatkiem marchewki i pachnących, bieszczadzkich malin (właśnie w tej magicznej krainie mieszkam) zbieranych w słoneczny poranek. Wytłoczki z buraczka i marchwi zostaną przeistoczone w smakowitą zupę krem, z podsmażonym porem, podane z delikatnymi, cieniutkimi falami oleju lnianego i posypanie prażonymi pestkami dyni. Malinowe „odpadki” będą pełnić niezmiernie ważną funkcję aromatyzatora kefiru wodnego – „malinina” gazowana znakomicie orzeźwi w upalny dzień.
    3. Kolejne dzieła kulinarne, które można wydusić z wyciskarki to cudowny sok z marchwi, dyni i moreli. Słoneczny eliksir niezawodnie poprawi nastrój, każdemu, kogo zołza chandra podstępnie dopadnie. A żeby mieć pewność, że odejdzie ona w całkowite zapomnienie, warzywne wytłoczki przerobię na pasztet, z dodatkiem kaszy jaglanej, czerwonej soczewicy, doprawiony jałowcem, kuminem i chili. Gdyby ktoś tęsknił za elementem słodkim w tym zestawie, mogłabym garścią żurawiny podnieść walory smakowe pasztetu – na specjalne życzenie. Zostały nam morelowe wytłoczki – wdzięczne, skromne, zmiksowane z bananem, sokiem cytrynowym i agarem, zmienią się w gwiazdę dla najmłodszych fanów słodkości – w magiczne żelki w kształcie dinozaurów (promocje w sklepach gospodarczych sprawiają, że wiele dziwnych przedmiotów napędza ludzką kreatywność w kuchni).
    Dla mnie istotne jest nie tylko wykorzystanie owoców, warzyw, ziół i dzikich roślin, ale także umiejętne wykorzystanie powstałych odpadów, by nic nie musiało lądować w koszu – można wykorzystać wszystko!
    Wyciskarka jest niemal nieograniczonym źródłem pomysłów na przetwarzanie owoców i warzyw, a także ziół i dzikich roślin. Dla mnie stanowi ona taki element napędowy funkcji mózgu do wymyślania, tworzenia, nowych, czasem dziwnych, ale za to za każdym razem zdrowych, wspaniałych propozycji posiłków. Dzięki niej nuda w kuchni stanie się zakurzonym wspomnieniem, gotowanie zyska nowy wymiar, a świat stanie się jeszcze lepszy. Z wyciskarką mój świat będzie już doskonały!

Drogie Panie, oczekujcie teraz na szczęśliwy e-mail z prośbą o dane do kontaktu i odbioru nagród!

Rabat na zakup

Poza tym dla wszystkich czytelników bloga mam specjalny kod, który upoważnia Was do zakupu wyciskarki z rabatem 100 zł, który jest ważny do 31.10.2016. :) Wystarczy, że kupując sprzęt na stronie http://muke.com.pl/, w polu „kod promocyjny” wpiszecie hasło ervegan”!
Proste, prawda? :) Udanych zakupów i pysznych, zdrowych soków!

Komentarze

  1. Sam jarmuż raczej nie będzie dobrze smakował. Dobrze jest łączyć go z owocami o bardziej wyrazistym smaku. Ja lubię z jabłkiem i cytrusami.

  2. Ostatnio zainwestowaliśmy w dobry filtr do wody molekularny z naturalną mineralizacją…teraz chyba i wyciskarkę nabędziemy :)

  3. Eryku, czy mleko migdałowe robisz na pełnym sicie (tym do sorbetów m.in.)? I czy najpierw wyciskasz migdały a potem dolewasz do tego wody, czy jak? I czy poprawiasz w jakiś sposób mleko? pozdrawiam, Anna

    • Eryk

      Wg zaleceń producenta powinno wyciskać się migdały na małym sicie, jednak robiłem kilkukrotnie na pełnym sicie – wrzucałem migdały razem z wodą (1 szkla migdałów na 4 szklanki wody) i wychodziło wtedy świetne mleko, bez ani jednego fusa :)

  4. Nigdy nie widziałam tak erotycznego gifu, gdzie w roli głównej jest..jarmuż. Działą na wyobraźnie, gratuluję!

  5. Gratuluję zwyciężczyniom i sama żałuję, że tak późno trafiłam na ten wpis :( Myślę o Muke już od dawna i chyba się w końcu skuszę albo zażyczę sobie na święta! :)

    • Eryk

      Natalio, do końca października działa kod ervegan zniżkowy :) i są teraz raty 0%! Taki prezent sam chciałbym podarować kilku osobom!

  6. Takie mile wiesci człowieka murują dokumentnie… Trudno okazać radość, gdy mimo mnogości słów, ich znaczenie w przekazywaniu emocji zdaje się być niezwykle ograniczone. Bardzo dziękuje! Przy tylu wspaniałych pomysłach udało mi się osiąść na drugim miejscu? No nie wiem co powiedzieć! Dziękuje!! :D

  7. Bardzo, bardzo, bardzo dziękuję za wyróżnienie :)! Haha, prawie spadłam z krzesła, kiedy zobaczyłam swój komentarz na liście zwycięzców ;). Jest mi ogromnie miło, jeśli moje pomysły mogły Cię zainspirować, szczególnie, że sama tak często korzystam z przepisów z erVegan :). Gratuluję pozostałym zwyciężczyniom i jestem pod wrażeniem wielu przepisów nawet takich, którym wygrać się tym razem nie udało – kopalnia wspaniałych pomysłów! Czy jeszcze ktoś chciałby powiedzieć, że dieta wegańska jest nudna i monotonna?! Chyba tylko jakiś burak ;).

  8. Dwoję się i troję, aby wymyślić jakiś kreatywny i powalający przepis… Bo o wyciskarce marzę! Spać po nocy nie mogę i właśnie mnie olśniło. Po co odkrywać Amerykę, kiedy wystarczy wejść na ervegan.com i wykorzystać wyciskarkę do Twoich wspaniałych przepisów na desery, koktajle, lody, soki, tofu klopsy, twarożki i wiele, wiele innych. A potem wracać regularnie i wykorzystywać Twoje pomysły do kulinarnego wzbogacania swojego życia :) Tak, to jest najlepsze rozwiązanie. Zainspirować się Tobą i użyć wyciskarki Muke – idealne połączenie.

  9. Kurdele, co za noc- pomyślała Anka jedną ręką pstrykając czajnik, drugą wrzucając migdały do maszyny a trzecią podciągając ulubione spodnie od piżamy. Młodemu ciężko zęby szły- kto przeżył, ten rozumie. Normalnie dzień zaczynała od wody z sokiem z cytryny i naci pietruszki, ale dzisiaj bardziej niż oczyszczania potrzebowała kofeiny na rozruch. Więc kawa, zwykła, rozpuszczalna żadne tam kardamonowe cuda z dżezwy i świeże mleko migdałowe. Młody siedział w nosidle na plecach i targał ją za włosy.
    – Am!- wrzasnął do ucha.
    – Zaraz- odpowiedziała ziewając. Co by tu na szybko… otworzyła lodówkę. Cholera, mężowski wyżarł wszystkie pomidory a już jej pachniała tofucznica na domowym tofu z cebulką i duszonymi pomidorami właśnie. O, ale gruszki jeszcze są. To jaglanka z musem gruszkowym i cynamonem.
    – Mamaaa… co na śniadanie? Jestem głodna- starsza latorośl właśnie weszła do kuchni- O mleczko- ucieszyła się- mogę trochę? A zrobisz mi kakałko?
    – Zaraz- odpowiedziała- najpierw gruszki przepuszczę przez maszynę.
    Telefon się rozdzwonił:
    – Słucham… dzień dobry mamo… tak będę w domu… nie, późnej wróci bo z autem do warsztatu trzeba… będę w domu, możecie wpaść…
    Kurdele, jeszcze teście z wizytą. Trzeba ich będzie czymś nakarmić a ja mam dziś siły tylko na makaron z sosem pomidorowym jeszcze z zeszłorocznych przetworów. No nic, Starszą do przedszkola, Młody może pośpi dłużej w południe jak noc zarwał a ja nad obiadem pomyślę. Może krem jarzynowy z grzankami a na drugie pieczone ziemniaki z rozmarynem, pasztet na ciepło z kaszy jaglanej, fasoli i pulpy warzywnej po tym soku co to go mam zamiar na drugie śniadanie wypić (marchew, dynia, seler, natka pietruszki) i sałata z winegretem? A na deser tarteletki na spodzie z tych migdałów po mleku i daktyli i świeżych owoców z gałką lodów karmelowych? Dobrze, że namoczyłam więcej tych migdałów…
    – Dzieci, śniadanie. Agata- zanieś talerze na stół bo Młody mi zaraz wszystkie włosy powyrywa. Już ci robię to kakao, chcesz z kardamonem?…

Dodaj komentarz