Dla amatorów chrupiących, słonych smaków i wędzonych aromatów. Ciekawa alternatywa dla mięsnego boczku, czyli 100% wegański bekon z tempehu. W kilkanaście minut gotowy jako dodatek do burgerów, sałatek i jako pyszna przekąska.

Nie ważne co myślicie i jakie komentarze pojawiają się przy tego typu przepisach – po co weganom mięsne podróby, dlaczego udają zamiast jeść trawę i kamienie – wiedzcie, że bekon z tempehu to prawdziwie uzależniająca pułapka. Jedna blacha nie wystarcza, zróbcie od razu dwie – dorzućcie do sałatki, burgera lub po prostu chrupcie podczas lunchu. Pysznie chrupiący, jednocześnie słodki i słony, ale przede wszystkim z wędzonym i dymnym aromatem.

Wegański bekon można przygotować z bakłażana, grzybów shitake, płatków kokosa, a nawet z papieru ryżowego. Jednak ja uważam, że ten z tempehu to najlepsza i najsmaczniejsza wersja. Nie tylko świetnie upodabnia się smakowo do mięsnej wersji, ale zawiera sporo pełnowartościowego białka – dlatego może być świetnym dodatkiem do diety.
Tempeh to świetna sprawa, pisałem o nim więcej tutaj, a jeśli klikniecie tutaj, to znajdziecie jeszcze więcej moich propozycji na dania z tempehem.
1 opakowanie wędzonego tempehu
2 łyżki passaty pomidorowej lub rozcieńczonego wodą koncentratu pomidorowego
2 łyżki sosu sojowego
1 łyżka syropu klonowego
1 łyżeczka dymu wędzarniczego (opcjonalnie, ale warto)
2 łyżki płatków drożdżowych
1 łyżeczka papryki wędzonej
1 łyżeczka papryki słodkiej
1 łyżeczka papryki ostrej
szczypta pieprzu cayenne (opcjonalnie)
sól, pieprz
1. Tempeh pokrój w cienkie plastry i rozłóż równo na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, a piekarnik nagrzej do 180°C.
2. Pozostałe składniki wymieszaj w małej misce na pastę.
3. Najlepiej za pomocą pędzelka lub małej łyżki – rozsmaruj powstałą pastę na tempehu. Obróć tempeh na drugą stronę i powtórz czynność.
4. Piecz około 10 minut w piekarniku z opcją termoobiegu lub troszkę dłużej – aż tempeh się podpiecze i lekko przypali, a pasta wyschnie. Należy uważać, aby tempeh pod koniec się nie spalił, co może stać się bardzo szybko, tym bardziej gdy będzie bardzo cienko pokrojony. Gotowe! Smacznego
Smakowało?
Wesprzyj mnie i postaw symboliczną kawę, aby pojawiało się więcej takich przepisów!

No i zrobiłem to i nie jestem zadowolony z efektu. Rozumiem, że robota w kuchni tym lepsza jest im więcej zebrało się doświadczenia, ale doszedłem również do wniosku, że brak chrupkości był skutkiem zbyt grubych plastrów. Przeczytałem przepis ponownie, hmm. Cienkie plastry. Jaką grubość mają cienkie plastry? Tutaj precyzja (z dokładnością milimetrową) pozwoliłaby mi radować się chrupkością boczusia już za pierwszym razem. Czyż nie?
Pozdrowienia
Bardzo dużo zależy od tempehu jaki udało Ci się kupić. Cienkie plastry to u mnie około 3-4 mm, co pozwala na odpowiednie wysuszenie i upieczenie się tempehu na bekon :) Warto poeksperymentować ze swoim produktem i pokroić go na różne plastry, a wtedy po upieczeniu zobaczysz, jaka wersja najbardziej Ci odpowiada. Daj koniecznie znać, jeśli spróbujesz przygotować go ponownie!
Czy mogłabym czymś zastąpić płatki drożdżowe? Wiem, że one nadają pyszny smak, ale nie mogę ich jeść, niestety. Może mogę je pominąć?…
Możesz je po prostu pominąć :)
Dziękuję! Dzięki temu przepisowi mogłam zrealizować moją największą ciążową zachciankę! Wege carbonare!!! Potwierdzam wcześniejsze komentarze, bekon jest idealny!
Nie wiem czemu komentuję dopiero teraz… Robiłam ten przepis już kilkadziesiąt razy i z różnymi modyfikacjami i za każdym razem tak samo się nim zachwycam. Ta marynata to geniusz, a idea chrupiącego dodatku do (naprawdę!) wszystkiego jest strzałem w dziesiątkę. Ba, wszyscy którzy próbowali też się zachwycali (nawet mięsożercy). Dla tych co czytają i się jeszcze zastanawiają czy robić – róbcie i od razu zapisuje w zeszycie z ulubionymi przepisami!
Od razu róbcie z podwójnej porcji tempehu! Wchodzi jak jakieś sojowe czipsy :D