Naleśniki ruskie i podróż w głąb DNA

Gdyby tak przygotować kultowe ruskie pierogi, jednak w wersji, która nie wymaga zagniatania ciasta, gotowania i pochłania tak wiele czasu? Odpowiedź to ruskie, ale naleśniki! Wegański ruski farsz z puszystym, miękkim naleśnikiem – najlepiej!

Niedawno wróciłem z Bangkoku, gdzie udałem się w celu poznawania nowych smaków, odkrywania tajskiej, wegetariańskiej kuchni, ale również aby poznać tamtejszą kulturę, ponieważ jestem bardzo otwarty na nowe doświadczenia i zawsze ciekawiły mnie odległe kraje. Uwielbiam podróże, z których mogę przywieźć jakiś pyszny przepis, jednak w przypadku naleśników ruskich odbyłem podróż w głąb siebie i własnego DNA.

Wszystko dzięki testom DNA, które pozwalają odkryć swoje pochodzenie, dzięki fragmentom kodu genetycznego występującego u innych ludzi z zupełnie odległych miejsc. Do akcji „Let’s Open Our World” mogłem dołączyć dzięki momondo.

To naprawdę świetne przedsięwzięcie, które wzbudza wiele emocji – może nawet kojarzycie opublikowany przez nich film. Pokazuje on osoby z różnych stron świata, które podejmują się wykonania testu. Dla niektórych wyniki są wręcz szokujące. Mój test wykazał, że 98% mojego pochodzenia to regiony wschodnio-południowej polski, jednak 2% to pochodzenie… słowiańskie i niemalże Bliski Wschód. To daje do myślenia, że tak naprawdę każdy z nas to mieszanka różnych kultur, zwyczajów i też właśnie smaków, co mnie najbardziej interesuje podczas każdej podróży.

Uwielbiam ruskie pierogi, jednak często nie mam cierpliwości, by gnieść ciasto, wykrawać i kleić pojedyncze pierogi, aż w końcu je gotować. Na szczęście z pomocą przychodzą naleśniki, w które zawijam klasyczny, ruski farsz, jednak w wegańskim wydaniu.

Naleśniki ruskie

Składniki:
1 szklanka mąki pszennej
1½ szklanki mleka roślinnego
szczypta sody oczyszczonej
1 kostka tofu
4–5 większych ziemniaków
1 duża biała cebula lub 2 mniejsze
sok z 1 cytryny
sól i sporo pieprzu
olej do smażenia

1. Cebulę posiekaj w drobne pióra i podsmaż na patelni, aż będzie porządnie zeszklona i brązowa. Ziemniaki ugotuj do miękka, tofu rozdrobnij widelcem lub w dłoniach i wyciśnij sok z cytryny.
2. W dużej misce ugnieć ziemniaki, dodaj tofu oraz cebulę. Dodaj trochę pieprzu i soli oraz po trochu soku z cytryny. Doprawiaj tak, aż uzyskasz wyrazisty pieprzy i lekko kwaśny smak. Odstaw do przegryzienia się.
3. Z mąki, mleka i sody wymieszaj ciasto, z którego następnie smaż rumiane naleśniki.
4. Każdego z nich smaruj ruskim farszem i zawijaj w rulonik albo składaj na ćwiartki. Smacznego!

Komentarze

  1. Avatar

    Na ten genialny w swojej prostocie pomysł wpadła moja babcia 25 lat temu (oczywiście w wersji nie wegańskiej), co po raz kolejny potwierdziło zasadę, że lenistwo matką wynalazków. Jej wersja poszła odrobinę dalej, gdyż po nafaszerowaniu naleśnika farszem ruskim podsmażała je jeszcze na patelni na złoto. Zdecydowanie polecam, gdyż farsz po podgrzaniu jest znakomity, a i chrupkość złotego naleśnika warta grzechu.

  2. Avatar
    Visiton

    Świetna sprawa. Dobre zarówno jako przekąska w domu jak i coś dobrego do zjedzenia w pracy

  3. Avatar

    Przepis przepisem, jak zawsze trafiony Mnie jednak ciekawi, czy takie testy są drogie i czy robiłeś je w Polsce czy właśnie w Bangkoku? Po prostu – jak zrobić taki test? Na stronie momondo szukałam i nie znalazłam, ale może nie wiem gdzie szukać

  4. Avatar

    O Boszzzz ! Konstrukcja mojego pierwszego zdania była początkowo nieco inna, potem ją zmieniłam i wyszedł bubel, czyli zdanie współrzędne z przecinkiem przed „i”. Wstyd, bardzo przepraszam

  5. Avatar

    Ja uwielbiam taki farsz, i robię go jako wsad zarówno do pierogów, jak i naleśników, ale często zamiast tofu naturalnego dodaję wędzone i trochę płatków drożdżowych. Pycha !

  6. Avatar

    Pycha, często jadalam takie w barach nlecznych, gdzie nazywają się nalesnikami ukraińskimi i zazwyczaj są polane jeszcze sosem grzybowym. Muszę spróbować kiedyś w wersji wegańskiej

  7. Avatar

    O rety! Dokładnie na ruskie pierogi miałam dziś ochotę! Chodzą za mną już od tygodnia i nawet się zastanawiałam jak je zrobić. Myślałam o jaglance, ale tofu to chyba strzał w 10! I jeszcze pomysł z naleśnikiem zamiast pieroga to duża oszczędność czasu i ułatwienie. Jutro zrobię

Dodaj komentarz