Odżywcza sałatka z pak choi i Kuchnia Oszczędna z Natury

Prosta i pełna zdrowia oraz wartości odżywczych. Sałatka z pak choi jest pyszna i można ją zabrać ze sobą do pracy – ponadto jest przyjazna naturze i środowisku. Poznajcie kapustkę pak choi!

Rosnące zainteresowanie weganizmem, chęć bycia zdrowym i fit to już codzienność. Instagramowe zdjęcia przedstawiają coraz to nowsze pomysły na przemycenie zdrowia do naszego życia, jednak z biegiem czasu i w skali tego, jak nabroiliśmy, zaczęliśmy również bardziej dbać o naszą planetę. Eliminujemy z codziennych nawyków używanie plastikowych słomek do napojów, kupujemy wielorazowe torby na zakupy i nosimy ze sobą własne butelki z przefiltrowaną wodą z kranu. Nie trzeba nawet wspominać o wielorazowych pojemnikach na jedzenie – zarówno na półprodukty i przekąski do zjedzenia w biegu, jak i na pełnowartościowe posiłki.

Dzisiaj chciałbym pokazać Wam, jak kuchnia i to, co w niej gotujemy – a potem przetwarzamy, wyrzucamy i konsumujemy – może być korzystne nie tylko dla nas samych i naszego zdrowia, lecz także dla naszej planety i środowiska. Razem z marką IKEA biorę na klatę wyzwanie przedstawienia Wam cyklu życia jedzenia w mojej kuchni. Jestem pewien, że dzięki temu wpisowi poznacie kilka ciekawych informacji i trików, a Wasza kuchnia będzie jeszcze bardziej eko!

Uprawa warzyw w domu

Mieszkam w bloku i mimo że balkon mam całkiem spory i słoneczny, to brak cierpliwości, systematyczności i dyscypliny przeszkadza mi w uprawie małego miejskiego ogrodu. Jednak z pomocą przychodzą inne rozwiązania – chociażby takie jak hydroponika. O ile nazwa wywodząca się z greki może trochę niepokoić, o tyle zaraz po rozpakowaniu zestawu KRYDDA/VAXER do domowej uprawy roślin wszystko staje się jasne i proste.

Dzięki tej metodzie uprawy roślin możemy w kuchni lub na parapecie hodować swoje warzywa i cieszyć się nimi na co dzień w posiłkach. Moim ulubionym przykładem jest kapusta pak choi, która staje się coraz popularniejsza w Polsce i którą coraz częściej można zobaczyć na targowiskach. Na zdjęciach widzicie pierwszą część zestawu do wysiania nasionek i powstania kiełkujących sadzonek.

Kapusta pak choi wysiana w specjalnych dołkach zestawu hydroponicznego w odpowiedniej temperaturze (najlepiej 15°C) i przy odrobinie cierpliwości wykiełkuje po kilku dniach, a spore główki, niczym te w sklepach, będzie można zebrać już po miesiącu. A to wszystko małym nakładem pracy; zestawy hydroponiczne same dbają o stały dostęp do wody i pozwalają na ustawienie odpowiedniego okresu naświetlania roślin. Jeżeli też jesteście niecierpliwi jak ja, możecie skubać pojedyncze liście kapustki i dorzucać je do sałatek ;).

Ja postawiłem właśnie na sałatkę, która będzie pełnowartościowym posiłkiem idealnym do zabrania w drogę. Prażona ciecierzyca, imbirowy dressing i bogactwo warzyw są w tej roli wprost idealne.

Odżywcza sałatka z kapustą pak choi

Składniki na 2 porcje:
2 główki kapusty pak choi
½ szklanki ugotowanej ciecierzycy
2–3 pomidory
1 mała cukinia
1 średnia marchewka
½ szklanki podprażonych orzechów nerkowca
3 łyżki sosu sojowego
2 łyżki oliwy z oliwek
1 ząbek czosnku
1 mały kawałek świeżego imbiru
2 łyżeczki posiekanej świeżej mięty
sok z połówki cytryny
1 łyżeczka wędzonej papryki
sól i pieprz

1. Kapustę pak choi przekrój wzdłuż na połowę i ugotuj na parze za pomocą sitka STABIL na garnek. Wystarczy kilka chwil, by kapustka była al dente.
2. Pomidory pokrój w ósemki, a cukinię i marchewkę zetrzyj obieraczką julienne na cienkie paski bądź pokrój w kostkę – zależnie od pożądanej tekstury. Warzywa skrop sokiem z cytryny i odłóż na chwilę.
3. Ciecierzycę podpraż na suchej patelni i dodaj do niej paprykę wędzoną, sól i pieprz do smaku.
4. Na talerzu bądź pojemniku do przechowywania żywności ułóż pokrojone warzywa – kolejno kapustkę pak choi oraz ciecierzycę i orzechy nerkowca.
5. W szklance bądź słoiku wymieszaj składniki na dressing: sos sojowy, oliwę, starty czosnek i imbir oraz świeżą miętę, a gdy wszystkie dobrze się połączą, polej dressingiem sałatkę. Smacznego!

Gotowy posiłek zabieram ze sobą w podróż lub na uczelnię. Chętnie używam szklanych pojemników, które wprawdzie są cięższe niż te plastikowe, lecz bardziej przyjazne środowisku. A te z nowej serii IKEA 365+ z bambusową pokrywką to już w ogóle pełen wypas!

Co z resztkami?

Jak wiemy, na tym nie kończy się nasza przygoda z jedzeniem w kuchni, bo niemal zawsze zostają nam resztki, które wyrzucamy. Jeżeli tylko jest taka okazja, nie róbcie tego – wykorzystajcie głąby brokułów i kalafiora do zrobienia warzywnego ryżu, resztki jarmużu i nać pietruszki do pesto, a głąb kapustki pak choi… przełóżcie do małej miseczki lub z powrotem do zestawu hydroponicznego, a odrośnie ponownie! Jeżeli obieracie marchewki, pietruszki i ziemniaki przed gotowaniem, zachowajcie ich obierki i przełóżcie do ulubionych opakowań na żywność, a gdy uzbiera się ich całkiem sporo – ugotujcie na nich prosty warzywny bulion. Trochę pomidorów, makaronu i pomidorowa gotowa!

Jak wyrzucać, to mądrze

Jeśli już jesteście pewni, że dane produkty nie przydadzą Wam się w dalszych przepisach i kombinacjach smakowych albo brakuje Wam pomysłów, jak je wykorzystać – wyrzucajcie je mądrze. Segregacja odpadów to jeden z ważniejszych procesów, jeśli chodzi o troskę o środowisko. Właściwe wyrzucanie odpadków już na poziomie kuchni i domu znacznie ułatwia ich dalszą segregację i utylizację. Najlepszym ułatwieniem, które przyśpiesza cały proces i nie powoduje, że jest on uciążliwy, są odpowiednie pojemniki. Jako że potrzeba ich kilka – na różne rodzaje odpadów – najwygodniejsze są pojemniki dzielone lub łączone. Seria VARIERA od IKEA świetnie się tu sprawdzi, a kilka czarnych pojemników pod zlewem w kuchni wygląda naprawdę nieźle. To również dzięki nim dbamy o środowisko i przedłużamy nasze życie.

Mam nadzieję, że powyższy post nieco przybliżył Wam sposób, w jaki kuchnia może być bardziej eko, i pokazał, że nie jest to wcale trudne do wcielenia w życie we własnym domu. Macie jakieś własne pomysły na lepszą segregację lub niemarnowanie żywności? Koniecznie dajcie znać w komentarzach! :)

Komentarze

  1. Dzień dobry, bardzo podoba mi się Pan przepis, pewnie z uwagi na uwielbiana przeze mnie, a używaną w przepisie kapustę. Czy może Pan opowiedzieć coś więcej o uprawie tej kapusty w domu? Bardzo mnie to zainteresowało. Z góry dziękuję.

    • Eryk

      Niestety nie jestem specem hydroponiki, jednak przy użyciu odpowiedniego zestawu składającego się z dwóch części, najpierw można wyhodować samemu małe kiełki i sadzonki, a w kolejnym etapie całe duże kapustki. Zestaw IKEA jest wyposażony we wszytko co trzeba, a my musimy tylko zadbać o odpowiedni poziom wody – nawet programowalna lampka jest w zestawie do odpowiedniego naświetlenia. Przy nasionach jest gotowa instrukcja co i jak, więc to naprawdę łatwa sprawa :).

Dodaj komentarz