Sos pieczeniowy na wypasie

Dosmacza wszelkie pasztety i wegańskie kotlety – ale również kluski śląskie i pasuje wybornie do tłuczonych ziemniaków z zielonym groszkiem. Bez zagęszczania mąką i moim małym patentem – na wypasie, a nadal prosto i szybko.

SKOCZ DO PRZEPISU

Sos pieczeniowy to klasyka obiadowa nie tylko w mięsnym przypadku, ale również w tym roślinnym. Nawet typowe sosy pieczeniowe z proszku – jasny i ciemny – często gęsto są wegańskie składem (jednak sprawdzajcie, kto wie co może się pozmieniać) i pragmatycznym wyborem jeśli chodzi o szybko sos do obiadu

Jednak domowy własnoręcznie robiony sos pieczeniowy, który bazuje na marchewce i selerze oraz cebuli, to ten którym można się pochwalić znajomym i teściowej. Zamiast zagęszczać go mąką lub skrobią ziemniaczaną – ja miksuję w nim marchewki, które wcześniej się smażyły w rondlu. Dodają błonnika i karotenu, a przy okazji wszystko się ładnie zagęszcza i lekko pomarańczowi.

Dobra rada: w sosie pieczeniowym warto wykorzystać Marmite, szczególnie jeśli kupiliście w podróży i teraz zalega w szafce. To idealny moment, by wykorzystać jego mocno umamicznego kopa. Sam przepis, jak i właśnie dodatek Marmite, podpatrzyłem u Jamiego Olivera i puszczam dalej z moimi zmianami.

Jednak mój ulubiony patent, który rozpowszechniam od kilku dobrych lat, to mrożenie w foremkach do kostek lodu – przecieru pomidorowego i bulionu, ale mrożenie sosu pieczeniowego? A jak! Genialnie w swojej prostocie, a takie 2 kostki sosu pieczeniowego uratują każdy szybko przygotowany obiad w tygodniu – mocne polecanko!

Wegański sos pieczeniowy

Składniki na około 400ml
2 łyżki oliwy z oliwek
1 liść laurowy, 2 ziarna jałowca, 1 gałązka rozmarynu
1 duża cebula
1 średnia marchewka
1 łodyga selera naciowego
2–3 suszone grzyby
1 łyżeczka Marmite (opcjonalnie, ale warto)
2 łyżki octu winnego ciemnego
1 łyżeczka koncentratu pomidorowego
1 łyżka sosu Worcestershire (opcjonalnie sojowy)
3 szklanki warzywnego bulionu lub wody
sól, pieprz

1. W większym rondlu lub mniejszym garnku podsmaż chwilkę na oliwie liść laurowy, ziarna jałowca i rozmaryn. Dorzuć pokrojoną w pióra cebulę, selera i marchewkę pokrojone w kostkę oraz pokruszone suszone grzyby. Całość smaż na mniejszym ogniu, tak aby nie brązowiało, tylko powolnie się aromatyzowało i szkliło, jakieś 20 minut.
2. Wyciągnij wszystkie zioła i zwiększ ogień. Dodaj Marmite, ocet winny, koncentrat pomidorowy, sos Worcestershire. Na sam koniec wlej warzywny bulion. Całość gotuj do miękkości marchewki i jeszcze chwilę redukuj, tak do 30 minut.
3. Marchewkę wyciągnij, a sos przelej przez sito do miski lub głębokiego naczynia, porządnie odciskając warzywa i grzyby z płynu. Ponownie przelej do rondla i dodaj marchew (wystarczą 2–3 kawałki, zależnie jak bardzo gęsty chcesz sos) – całość zmiksuj.
4. Zredukuj ponownie na niskim ogniu zależnie od pożądanej gęstości i dopraw na sam koniec do smaku. Sos jest gotowy – smacznego! Możesz zamrozić go w porcjach po 1 szklance lub w foremce na kostki lodu. W lodówce bez problemu wytrzyma do tygodnia.

Subskrybuj
Powiadom o
guest
10 komentarzy
Najnowsze
Najstarsze Najlepiej oceniane
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Jola
Jola
4 miesięcy temu

A czy zamiast marmite sprawdziłaby się pasta miso?

Agata
Agata
6 miesięcy temu

Cześć! Czy grzyby wyciągamy z sosu przed blendowaniem razem z resztą warzyw?

Daria
Daria
4 miesięcy temu
Odpowiedz  Agata

Ja miksuje wszystko, łącznie z cebulą. Szkoda mi tego błonnika i reszty składników. Ale dodaje mniej octu, bo cebula zakwasza lekko.

Alicja
Alicja
4 miesięcy temu
Odpowiedz  Daria

Dziękuję za podpowiedź. Też tak zrobiłam :)

Edyta
Edyta
6 miesięcy temu

Witam, czy jak nie mam Marmite to płatki drożdżowe pomogą ?

Weronika
Weronika
6 miesięcy temu

Ocet winny ciemny to chodzi o ocet balsamiczny?