Rybka lubi pływać, więc to właśnie filet z tofu poleca się na obiad – zarówno jako kultowe fish&chips, ale też np. do azjatyckiego bowla. Lekko morski smak, chrupiąca skórka i proste przygotowanie!

Jest chrupiący, mięciutki i fajnie chłonie marynatę, a wygląda też niczego sobie! Taki filet z tofu fajny pomysł na przygotowanie tofu, który owszem wymaga nieco wprawy, ale jednak wynagradza na finiszu. Do tego zdecydowanie nie wieje nudą, bo ileż można jeść takie same smażone kostki tofu.

Jeśli znacie ziemniaki Hasselback, to na pewno poradzicie sobie z tym sposobem krojenia tofu, a jeśli macie ochotę, to zapraszam na filmik instruktażowy na moim Instagramie.
Wyświetl ten post na Instagramie
Morska marynata
Zalewy do marynaty specjalnie nie nazywam „rybną”, tylko morską – bazuje na algach nori, które kupicie już normalnie w markecie (działy sushi i azjatyckie). Czy… wali więc rybą? Całe szczęście(!) nie, ale ma właśnie przyjemny morski posmak glonów i morza.
Morski filet z tofu
filet: 2 kostki tofu
pałeczki
ostry nóż
olej do smażenia/pieczenia
marynata: 2 arkusze glonów nori
2 łyżki soku z cytryny
2 łyżeczki jasnej pasty miso
1 łyżeczka Marmite (opcjonalnie)
3 łyżki posiekanego koperku (opcjonalnie)
niepełna 1 łyżeczka soli
200ml wody lub bulionu warzywnego
• Pasta Marmite jest totalnie opcjonalna – pasta miso teoretycznie też (bo marynata wyjść, wyjdzie), jednak zdecydowanie warto jej użyć, ponieważ dodaje mocnego kopa smaku umami – można zastąpić ją sosem sojowym i dodać ciut mniej soli.
• Koperek dopisuję opcjonalnie, bo można użyć go zarówno w marynacie, ale też w sosie i zrobić np. sos musztardowo-koperkowy i wtedy koperek w dwóch miejscach może zbytnio dominować.
• Fileta z tofu można zamarynować w swojej ulubionej marynacie – może być to po prostu wymieszana przyprawa do kurczaka z sosem sojowym.
1. Tofu przekrój na pół tak, aby powstały dwa cieńsze plastry. Z każdego z nich kolejno wykrój pożądany kształt (dzwonek, rybka, dinozaur), ale to akurat opcja – kwadratowy filet z tofu też jest spoko.
2. Za pomocą pałeczek, które będą zabezpieczały Cię, aby nóż nie przekroił tofu po całości na wskroś – przekrój plastry tofu wzdłuż, a kolejno ponacinaj je prostopadle do wcześniej zrobionego cięcia. Trudno to opisać, jednak na filmie wszystko dobrze widać – w razie potrzeby przytrzymaj palcem, aby zrobić pauzę.
3. Przygotuj marynatę: wszystkie jej składniki zmiksuj blenderem i przelej do pojemnika lub woreczka, gdzie będzie marynować się tofu.
4. Tofu potrzymaj w marynacie przynajmniej 1-2 godziny, ale najlepiej na całą noc.
5. Zamarynowane tofu odsącz lekko od namiaru płynu (niech odcieknie), ale nadal powinno być obtoczone zmiksowanymi kawałkami nori.
6. Tofu można usmażyć, oczywiście upiec (z termoobiegiem), ale też świetnie wychodzi z air fryera. Smacznego!
Smakowało?
Wesprzyj mnie i postaw symboliczną kawę, aby pojawiało się więcej takich przepisów!
Trudno opisać tutaj wartości odżywcze przepisu, gdyż wcale nie króluje marynata, a po prostu tofu i olej, którego ilość też jest zależna od sposobu obróbki, którą wybierzecie.
